Niemcy: Iran przeciw nagonce na Grassa

Po rozpętaniu w NRF i poza jej granicami nagonki na Güntera Grassa z powodu wiersza, w którym pisarz – jak ujęły to demoliberalne media – „zakwestionował prawo Izraela i jego zachodnich sojuszników do prewencyjnego uderzenia na Iran”, głos zabrał rząd w Teheranie. Irański wiceminister kultury Dżawad Szamakdari w liście do niemieckiego noblisty opublikowanym przez irańskie media podziękował mu za pisanie prawdy i wyraził nadzieję, iż jego wiersz obudzi uśpione sumienie Zachodu.

Wcześniej Marceli Reich-Ranicki, najbardziej wpływowy krytyk literacki w Niemczech, obsztorcował już pisarza słowami: To Iran chce wymazać Izrael z powierzchni ziemi, prezydent [Ahmadineżad] zapowiada to raz po raz, a Günter Grass pisze, że jest odwrotnie. Użył też określeń wstrętny wiersz i podłość. Uchodzący w Niemczech za „autorytet moralny” pisarz Rolf Hochhuth ryknął z kolei na Grassa: Pozostałeś tym, kim stałeś się dobrowolnie: esesmanem, który przez 60 lat milczał. Na pomniku ufundowanym przez Grassa w Getyndze pojawił się napis SS! Günni zamknij pysk. Izraelski premier Benjamin Netanjahu nazwał haniebnym zrównywanie jego państwa z Iranem, czyli reżimem, który kwestionuje Holokaust i grozi Izraelowi unicestwieniem.

Marceli Reich-Ranicki jest z pochodzenia polskim Żydem. W okresie stalinowskim był oficerem służb specjalnych komunistycznego państwa polskiego, m.in. pełnił funkcję rezydenta komunistycznego wywiadu w Londynie.

Rolf Hochhuth wylansował się jako autor na szeroko nagłośnionej sztuce teatralnej Namiestnik (1963), w której oskarżył Sługę Bożego papieża Piusa XII o popieranie podczas II wojny światowej niemieckich mordów na Żydach. W 2007 r. Ion Pacepa, generał rumuńskiej Securitate w stanie spoczynku, ujawnił, że Hochhuth napisał swoją sztukę z inspiracji KGB, na podstawie sfabrykowanych przy pomocy Securitate materiałów, które dostarczył mu doświadczony oficer KGB gen. Iwan Agajc. Inspiracja Hochhutha była jednym z wielu elementów szeroko zakrojonej gry operacyjnej, prowadzonej przez służby informacyjne państw bloku sowieckiego, a obliczonej na skompromitowanie Kościoła katolickiego i osłabienie jego wpływów na świecie.

Premier Benjamin „Bibi” Netanjahu jest byłym oficerem Jednostki Rekonesansowej Sztabu Głównego (Sayeret Matkal 269) – najlepszej i najbardziej elitarnej jednostki specjalnej sił zbrojnych Izraela. Podczas swojej służby wojskowej uczestniczył m.in. w operacjach skrytobójczych, wymierzonych w palestyńskie i libańskie ugrupowania terrorystyczne

Źródło: Polska Agencja Prasowa

Komentarz Redakcji: Władze Izraela najwyraźniej poczuły się zagrożone prawdą wypowiedzianą przez niemieckiego pisarza, skoro tak energicznie uruchomiły swoją agenturę wpływu w celu jego zakrzyczenia. Nie jesteśmy fanami twórczości G. Grassa, który skądinąd sam jest lewicowcem, ale moralnej legitymacji do stawiania go pod pręgierzem z pewnością nie posiada stalinowski bezpieczniak (Reich-Ranicki) czy „pożyteczny idiota” Sowietów i beztalencie, które całą swoją karierę pisarską zawdzięcza wyłącznie głoszonemu przez siebie lewactwu (Hochhuth). Co zaś do wypowiedzi pana premiera Bibi, to oczywiście Izrael jest miłującym pokój państwem, które w ogóle nikomu nie zagraża, czego dowodzi między innymi przebieg wojskowej kariery samego pana Bibi. Zwróćmy uwagę na zrównoważony ton wypowiedzi irańskiego ministra. Która strona uprawia tu sławetną „mowę nienawiści”? (A.D.)

Leave a Reply