Dzisiaj w stolicy Afganistanu partyzanci przeprowadzili szereg ataków na kwaterę główną NATO, parlament, dwa hotele w jego pobliżu oraz ambasady brytyjską, niemiecką i japońską. Seria eksplozji wstrząsnęła Kabulem wczesnym popołudniem czasu lokalnego.
Budynek parlamentu został ostrzelany z wyrzutni granatów z napędem rakietowym RPG, grupa bojowników próbowała także wedrzeć się do jego wnętrza, ale została odparta przez siły ochrony. Jeden z hoteli w pobliżu parlamentu opanowany został przez grupę bojowników. W podobny sposób zostały zaatakowane ambasady brytyjska (granat uderzył m.in. w dom ambasadora) i japońska (spadły na nią trzy granaty). W okolicach niemieckiej ambasady widać było dużą ilość dymu.
Taliban wziął odpowiedzialność za ataki krótko po ich rozpoczęciu. Rzecznik prasowy talibów stwierdził, że w tych atakach dziesiątki uzbrojonych mudżahedinów atakuje cele i że przygotowanie akcji zabrało dwa miesiące. Ataki są początkiem wiosennej ofensywy oraz odwetem za palenie Koranu, oddawanie moczu na ciała zabitych bojowników przez US Marines oraz masakrę w Kandaharze.
(Na podst. presstv.ir, rt.com oprac. M.P.)







