Jak poinformowało saudyjskie ministerstwo spraw wewnętrznych, porwany 28 marca w Adenie saudyjski konsul znajduje się w rękach Al-Kajdy Półwyspu Arabskiego (AQAP). Przywódca AQAP, Nasser al-Wahiszi za uwolnienie konsula zażądał zwolnienia z więzień członków Al-Kaidy przetrzymywanych w Arabii Saudyjskiej, w tym szczególnie sześciu kobiet, oraz wpłacenie okupu. Al-Kaida kontroluje na południu Jemenu kilka miejscowości, władzę nad którymi przejęła w toku rewolty przeciw popieranemu przez Waszyngton i Rijad prezydentowi Alemu Abdullahowi Salehowi. W przeciwieństwie do wydarzeń w Libii i Syrii, gdzie wystąpienia skierowane były przeciw rządom antyzachodnim, wojna domowa i krwawe rządowe represje przeciw protestującym zarówno w Jemenie jak i w Bahrajnie, nie cieszyły się uwagą środków masowego przekazu. Al-Kaida nasiliła w Jemenie swoją działalność po zainstalowaniu na stanowisku prezydenta kraju uważanego za saudyjską i amerykańską marionetkę Abd al-Rabiego Mansura al-Hadiego.
(na podst. „Rzeczpospolita” opr. R.L.)
Komentarz Redakcji: Kompozycja stosunków i interesów politycznych na Bliskim Wschodzie nie jest tak jednoznaczna, jak wydaje się to niektórym obserwatorom zachodnim, zaś faktora sunnicko-islamistycznego nie należy bynajmniej redukować do roli „agentury CIA”, tylko przez fakt jego skonfliktowania z rządami wywodzącymi się z tradycji arabskiego socjalizmu (Irak, Libia, Syria). Z pewnością działa on jako czynnik odrębny, zaś w poszczególnych regionach odgrywać może różną rolę i działać w różnych konfiguracjach innych wektorów politycznych (R.L.)








2 komentarze