Podczas przesłuchania w komisji Kongresu, amerykański sekretarz obrony Leon Panetta i przewodniczący komitetu połączonych szefów sztabu Martin Dempsey nie wykluczyli użycia siły przeciwko władzom Syrii, jednak największą obecnie rolę przypisali działaniom o charakterze dyplomatycznym. Według Panetty, zaostrzenie stanowiska Waszyngtonu możliwe by było w przypadku wydania takiego polecenia przez prezydenta.
Sytuacja w Syrii jest jednak według amerykańskiego sekretarza obrony złożona i skomplikowana, i nie ma prostych recept jej rozwiązania. „Sytuacja w Syrii różni się od tej w Libii (…) interwencja wojskowa w Libii cieszyła się szerokim poparciem w świecie arabskim i innych państwach. Rada Bezpieczeństwa podjęła decyzję o odpowiednich sankcjach (…) w przypadku Syrii podobnego konsensu brak. Oprócz tego, opozycja w Syrii jest słabo zorganizowana i nie kontroluje terytorium. Istnieją tam setki różnorodnych grupek. I trudno jest zdecydować, którym z nich udzielać pomocy.”– powiedział Panetta.
(na podst. geopolitica.ru opr. R.L.)








4 komentarze