Nowe szczegóły na temat infekcji wirusem Flame perskich systemów komputerowych zostały ujawnione przez szefa irańskiego centrum kryzysowego mającego na celu przeciwdziałanie cyberatakom. Samo istnienie wirusa zostało potwierdzone dopiero wczoraj. Dokładny rozmiar zniszczeń spowodowanych działaniem malware jest nieznany, wiadomo jednak, że zainfekowane zostały m.in. komputery wysokich rangą urzędników Republiki Islamskiej. Analiza wirusa Flame ujawniła między innymi, że został wprowadzony do sieci za pomocą przenośnej pamięci typu flash. Raport przedstawiony przez firmę Kaspersky Lab wskazuje, że Iran był głównym celem ataku: zainfekowanych zostało 189 perskich komputerów, 98 w Palestynie, 32 w Sudanie. Infekcje wykryto również w innych państwach Bliskiego Wschodu, takich jak Liban i Egipt.
Przedstawiciel firmy Kaspersky Lab, która na ślad wirusa natrafiła przypadkiem, udzielił wywiadu serwisowi RT.com. Stwierdza w nim między innymi, że wirus jest prawdopodobnie najbardziej zaawansowanym, jaki istnieje, jest także bardzo rozbudowany (zajmuje prawie 20MB) oraz ma wszystkie cechy programu stworzonego w zaawansowanych centrach badawczych któregoś z państw niechętnych Iranowi.
Po wirusach Stuxnet i Duqu jest to kolejny przypadek tego typu cyberataku na Iran.
(Na podst. RT.com oprac. M.P.)








2 komentarze