Władze Polski i Szwajcarii zawarły umowę o dwustronnej współpracy w dziedzinie szkolenia wojskowego. W imieniu rządów obu państw podpisali ją odpowiednio Tomasz Siemioniak, polski minister obrony narodowej, oraz Üli Maurer, wiceprezydent Szwajcarii kierujący Federalnym Departamentem Obrony, Ochrony Cywilnej i Sportu. Wiceprezydent Maurer przybył w tym celu z wizytą do Polski.
Na zwołanej następnie konferencji prasowej minister Siemioniak wyszczególnił konkretne obszary przyszłego współdziałania ze Szwajcarami.
– Jeśli chodzi o poziom wojskowy mamy pewne propozycje po rozmowach szefów sztabów kilka miesięcy temu. Chodzi m.in. o szkolenie żołnierzy w warunkach górskich, szkolenie wojsk specjalnych. Szwajcaria ma też duży potencjał jeśli chodzi o przygotowanie wojskowych w sprawach strategicznych, w sprawach klęsk żywiołowych. Jesteśmy też bardzo zainteresowani szwajcarskim modelem obrony jeśli chodzi o szkolenie rezerwistów i zaangażowanie obywateli w obronę kraju. Rozmawialiśmy też o współpracy sił powietrznych; potencjalnym obszarem wydaje się szkolenie pilotów. – powiedział. Zawarta umowa przewiduje przy tym współpracę Polski i Szwajcarii nie tylko na szczeblu technicznych spraw militarnych, ale również na szczeblu politycznym.
Źródło: Polska Agencja Prasowa
Komentarz Redakcji: Na wstępie podpisanie umowy o współpracy wojskowej ze Szwajcarią – państwem niezrzeszonym ani w NATO, ani w Unii Europejskiej – wypada ocenić pozytywnie. Jest to promyk nadziei, że z polskiej polityki obronnej i bezpieczeństwa powoli znika wreszcie niepisana zasada rządząca nią po 1989 r., która zakłada, iż „poza NATO i UE nie ma życia”, a co za tym idzie, polityka ta ulega odideologizowaniu. Czekamy teraz na nawiązanie przez Polskę współpracy w tych dziedzinach z którymś z państw, jak to się mówi w zideologizowanym języku politycznym Zachodu, „niespełniających demokratycznych standardów”. Na szczególną uwagę zasługuje deklarowane przez polski rząd zainteresowanie „szwajcarskim modelem obrony jeśli chodzi o szkolenie rezerwistów i zaangażowanie obywateli w obronę kraju”. Być może jest to pierwszy sygnał reform polskich struktur bezpieczeństwa ukierunkowanych na odtworzenie w naszym państwie systemu rezerw i ich regularnego szkolenia (w tym czynnego włączenia rezerwistów w strukturę Sił Zbrojnych RP), którego smętne resztki unicestwiono w Polsce w ramach osławionego „uzawodowienia armii”. Celem takich reform powinno być urzeczywistnienie idei „narodu pod bronią”, do dziś praktykowanej w Szwajcarii, w Polsce zaś podnoszonej niegdyś zgodnie przez najlepszych przedstawicieli obozu narodowego i obozu piłsudczykowskiego, a obecnie np. przez środowiska domagające się odtworzenia w naszym państwie oddziałów Obrony Terytorialnej jako pełnoprawnego komponentu Sił Zbrojnych. Właściwą ocenę porozumienia polsko-szwajcarskiego oraz koncepcji polityki obronnej polskiego rządu będzie można sformułować oczywiście dopiero przy ich realizacji. (A.D.)







