Według powiązanego ze służbami wywiadowczymi izraelskiej agencji debkafile, przedstawiciele „Wolnej Armii Syryjskiej” prowadzą rozmowy z ambasadorem Stanów Zjednoczonych w Syrii Robertem Fordem. Mieli mu dostarczyć listę potrzebnego im sprzętu ciężkiego i listę celów które miałyby zaatakować siły amerykańskie. Anonimowy przedstawiciel władz USA na którego powołuje się debkafile miał powiedzieć: Dojdzie do interwencji. Nie należy pytać „czy” tylko „kiedy”. Prawdopodobnie operacja będzie miała podobny przebieg jak w wypadku Libii.
Z Syrii wycofali się ostatnio nadzorujący zawieszenie broni obserwatorzy ONZ. Według niektórych źródeł przerwy w walkach pozwoliły rebeliantom na otrzymanie dostaw uzbrojenia z Arabii Saudyjskiej i Kataru
(na podst. RT oprac JS)








2 komentarze