Florian S., niemiecki nacjonalista, określany przez mainstreamowe media mianem „neonazisty”, który wjechał samochodem w grupę lewaków, został uznany za niewinnego usiłowania morderstwa. Sąd uznał bowiem, że działał w samoobronie. Incydent miał miejsce w październiku minionego roku, w miejscowości Riegel am Rande, wchodzącej w skład Badenii – Wirtembergii. 29-letni mężczyzna siedział w swoim wozie, gdy został zaczepiony przez grupę zamaskowanych brudasów. Zareagował odpaleniem maszyny i czołowym wjechaniem w nich, co poskutkowało ciężkimi obrażeniami mózgu u jednego z napastników. Jak podała Süddeutsche Zeitung z zeszłego piątku, sąd we Freiburgu oczyścił kierowcę ze wszystkich zarzutów. Sędzia stwierdziła, że nie przekroczył on granic obrony koniecznej, a jego przeciwnicy, gdyby chcieli, łatwo mogli usunąć się z drogi samochodu.
(Na podst. thelocal.de, badische-zeitung.de oprac. W.D.)







