Australia: Nie dla baz wojskowych USA

Minister obrony Australii Stephen Smith oświadczył 1 sierpnia, że rząd jest przeciwny dyslokacji amerykańskiej morskiej grupy uderzeniowej ze wschodniego wybrzeża USA do położonej na południe od Perth bazy floty australijskiej w Stirling. Propozycję taką przedłożył w imieniu Waszyngtonu powiązany z władzami amerykańskimi ośrodek analityczny Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych. W odpowiedzi na raport Centrum zalecający dyslokację bazy, minister Smith stwierdził, że prowadzone są rozmowy na temat zwiększonego dostępu marynarki USA do bazy w Stirling, ale sama baza nigdy nie stanie się amerykańską.

W zamyśle strony amerykańskiej, baza w Stirling stać by się miała bazą floty USA, czego koszty szacowane są na 1 mld dolarów amerykańskich. W przypadku realizacji projektu, Australia stałaby się drugim po Japonii państwem w regionie Pacyfiku, na terenie którego stacjonowałyby amerykańskie morskie grupy uderzeniowe. Grupa dyslokowana w Australii miałaby składać się z lotniskowca, dwóch krążowników, dwóch lub trzech niszczycieli, dwóch atomowych okrętów podwodnych oraz dziewięciu eskadr lotnictwa.

Wypowiedzi ministra obrony mają najpewniej na celu uspokojenie społeczeństwa australijskiego, od lat źle przyjmującego postępujące uzależnienie polityczno-wojskowe Australii od USA. Po drugiej wojnie światowej, ze względu na niechęć społeczeństwa wobec polityki podporządkowania Waszyngtonowi, Australia nie mogła pozwolić sobie na dalsze udostępnianie swoich baz wojskowych Amerykanom. Istniejące trzy amerykańskie ośrodki radarowe i wczesnego ostrzegania pod naciskiem społecznym musiano przekształcić w placówki australijsko-amerykańskie. Amerykanie zachowali tylko jeden tego rodzaju ośrodek w Pine Gap, w centralnej części kontynentu. Pomimo tego, władze w Waszyngtonie i w Canberze podejmują kolejne kroki dla zacieśnienia amerykańskiego protektoratu nad Australią. W roku 2011 obydwa państwa zapowiedziały intensyfikację współpracy wojskowej, zakładającą regularne odbywanie przez amerykańskich żołnierzy ćwiczeń w północnej części Australii, oraz zwiększone wykorzystanie australijskich poligonów przez amerykańskie lotnictwo.

Przeciwko prowadzonej przez Waszyngton i Canberrę polityce militaryzacji stosunków w regionie Azji i Pacyfiku protestują Chiny.

(na podst. „Rzeczpospolita” opr. R.L.)

Leave a Reply