Aleksandr Tkaczow, wieloletni gubernator Kraju Krasnodarskiego (w południowo-zachodniej Rosji, nad Morzem Czarnym), dla rozwiązania problemów wynikających z nadmiernego napływu „luźnej” ludności z Czeczenii i Dagestanu podjął decyzję o utworzeniu oddziałów porządkowych złożonych z Kozaków. Jednostki kozackie pojawią się w Kraju Krasnodarskim nad Morzem Czarnym już 1 września b.r. Wspólnie z policjantami będą patrolować ulice miast i rewidować mieszkańców.
Gubernator Tkaczow pragnie w ten sposób zapobiec rozwinięciu się w kraju „scenariusza jugosłowiańskiego”, choć – jak sam mówi – nie jest nacjonalistą, a w jego administracji funkcje pełnią osoby różnych narodowości.
Utworzenie kozackich oddziałów jest świadomym nawiązaniem do tradycji Kozaków kubańskich, którzy tworzyli odrębne jednostki wojskowe w różnych rosyjskich formacjach zbrojnych: wojskach cesarskich do 1917 r., Białej Gwardii, Armii Czerwonej czy Rosyjskiej Armii Wyzwoleńczej sprzymierzonej z Niemcami. (Kubań to kraina historyczna w południowo-zachodniej Rosji, położona w dorzeczu rzeki o tej samej nazwie, której częścią jest terytorium Kraju Krasnodarskiego.). Projekt gubernatora Tkaczowa skrytykowali już rosyjscy „obrońcy praw człowieka” i „demokratyczni opozycjoniści”.
Że zjawisko niekontrolowanych migracji w Rosji okazało się powszechne i niebezpieczne, przyznał niedawno premier Dmitrij Miedwiediew, który chce skuteczniej walczyć z nim na rosyjskim Dalekim Wschodzie. Miedwiediew zaapelował do władz państwowych o zaostrzenie polityki migracyjnej.
(Na podstawie „Rzeczpospolitej” opracował A.D.)








2 komentarze