Pojawiają się informacje jakoby Wade Michael Page – sprawca strzelaniny w miejscowości stanu Wiscosin, był powiązany z organizacjami o charakterze narodowo-socjalistycznym, rasistowskim, oraz subkulturą skinheads. W tej prawie śledztwo prowadzi FBI, które ponoć potwierdziło te doniesienia, aczkolwiek nie udzieliło przy tym żadnych dalszych wiadomości. Przypomnijmy, że w niedzielę 5 sierpnia, 40 letni mężczyzna wszedł do lokalnej świątyni sikhijskiej i zaczął strzelać z broni automatycznej, w wyniku czego zginęło 6 osób. Sam został później zabity w wyniku akcji policyjnej. Przyczyn jego czynu są nieznane, lecz wysnuta została hipoteza jakoby miał zwyczajnie pomylić sikhów z muzułmanami, z powodu noszonych nakryć głowy (turbany, które w popularnym ujęciu uchodzą za arabskie). Page byłby więc powodowany zemstą za zamachy z 11 września 2001 r., którą to datę ponoć wytatuował sobie na ciele. Wedle zeznań znajomych, snuł on opowieści o świętej wojnie as (tzw. RAHOWA – racial holy war). Przede wszystkim zaś, był liderem zespołu muzycznego z nurtu RAC (Rock against communism) End Apathy, którego nagrania pojawiły się na znanym portalu stormfront.org. Wcześniej, w latach 1992-1996 służył w armii Stanów Zjednoczonych, w jednostce operującej pociskami ziemia-powietrze Hawk, a potem jako specjalista do spraw operacji psychologicznych (PSYOPS). Trapiły go wtedy podobno problemy alkoholowe, ale z wojska zwolniono go z honorami. Wówczas miał się związać z ruchem białych supremacjonistów rasowych. Ten epizod z jego życia, stał się teraz powodem do niepokoju mediów liberalnych, które podały informacje o domniemanej infiltracji US Army przez „białych rasistów”. Organizacja Southern Poverty Law Center (SPLC) – zajmująca się monitorowaniem ugrupowań „rasistowskich i nazistowskich” na terenie południa USA, stwierdziła, że istnieją powiązania pomiędzy „ultraprawicowymi grupami” a niektórymi jednostkami wojskowymi. Wedle jej raportu z 2006 roku, ich członkowie mają wstępować w szeregi sił zbrojnych, by „przejść szkolenie w walce i posługiwaniu się bronią, które przyda się do popełniania aktów terrorystycznych na terenie USA”.
Komentarz Redakcji: Nad prawdziwością doniesień, amerykańskich odpowiedników „Nigdy Więcej”, rozwodzić się nie trzeba. Natomiast na wszelkie doniesienia, o podobnej infiltracji najsilniejszej armii świata przez ludzi o poglądach antysystemowych, należy patrzeć z sympatią. Oczywiście, skala zjawiska może znacząco odbiegać od panicznych doniesień pismaków, ale zarazem jest w stanie przyczynić się do zaburzenia dobrego samopoczucia pewnych grup establishmentu. Odnośnie zaś samego czynu desperata, to abstrahując od kwestii etycznych, stanowi on kolejny dowód na bankructwo zasadniczych dla wspominanego systemu idei multikulturalizmu i społeczeństwa otwartego, które to nie sprawdzają się, jak widać w żadnym wypadku. Przyczyniają się one natomiast nie tylko do utraty własnej tożsamości przez poszczególne grupy etniczne, religijne, czy kulturowe, ale też niepotrzebnego rozlewu krwi, oraz destabilizacji państwa.








6 komentarzy