Egipt: Wzrost napięcia na Synaju

Jak informuje izraelski portal DebkaFile, Al-Kaida operująca na Półwyspie Synaj ogłosiła zamiar ostrzelania izraelskiej placówki granicznej w Kissifum i kibucu Kholit w przypadku podjęcia przeciw niej działań przez władze egipskie. Izraelski premier Benjamin Netanjahu i minister obrony Ehud Barak nie komentują tej deklaracji, co jednak powoduje niezadowolenie wśród oficerów Dowództwa Południowego armii izraelskiej prącego do zbrojnej odpowiedzi na ostatnie ataki rakietowe ze Strefy Gazy przeprowadzone przez formacje powiązane z Al-Kaidą. Deklaracja zbiegła się w czasie z wizytą ministra obrony Egiptu, Abdela Fataha El-Sissiego i szefa sztabu gen. Sidky Soby’ego na Synaju, gdzie mają się spotkać z miejscowymi beduińskimi przywódcami plemiennymi. Celem rozmów jest przekonanie przywódców beduińskich do wycofania poparcia dla Al-Kaidy. Jak twierdzi strona rządowa, jest to już „misja ostatniej szansy” po zakończonych niepowodzeniem wizytach delegacji Bractwa Muzułmańskiego w zeszłym tygodniu i następującej po niej wizycie osobistych wysłanników prezydenta Mursiego. W przypadku niepowodzenia bieżących rozmów, władze Egiptu grożą zbrojną interwencją na Synaju. Miejscowe struktury Al-Kaidy odpowiedziały ultimatum, w którym żądają zaniechania przez rząd działań przeciwko nim, w przypadku decyzji odmownej grożąc atakami na przygraniczne izraelskie obiekty wojskowe i cywilne. Miałoby ono doprowadzić do stworzenia sytuacji konfliktu pomiędzy obydwoma państwami i utrudnić funkcjonowanie nowego egipskiego rządu.

(na podst. DebkaFile opr. R.L.)

Komentarz Redakcji: Al-Kaida pojawia się w przypadku zaniku w danym regionie struktur państwowych, miejsce po których wówczas wypełnia własnymi. Odpowiedzialność za stworzenie warunków dla jej rozwoju ponoszą więc Izrael i reżym Mubaraka stojące na straży porozumienia o wycofaniu się Egiptu z Synaju i pozostawieniu Kairowi tylko formalnej kontroli nad półwyspem. W sytuacji dzisiejszej należałoby sobie życzyć zaognienia stosunków izraelsko-egipskich i zerwania przez Egipt porozumienia o strategicznej neutralizacji Synaju. Egipt jest bowiem jedynym obok Iranu państwem na Bliskim Wschodzie mogącym w przyszłości zagrozić Izraelowi i koordynować proces emancypacji państw arabskich spod dominacji USA. Radykalny ruch islamistyczny może w tej sytuacji odegrać pozytywną rolę. (R.L.)

Leave a Reply