Szesnastu islamskich duchownych z sekty Dawa, w tym ośmu Mauretańczyków, zginęło w Mali po tym, jak wojsko ze względu na długie brody wzięło ich za islamistycznych bojowników. Muzułmanie jechali na konferencję religijną w Bamako.
Incydent miał miejsce w sobotnią noc na punkcie kontrolnym niedaleko miasta Diabali. Mauretania ostro potępiła malijski rząd, który obiecał śledztwo w tej sprawie.
W maju od Mali secesji dokonali Tuaregowie, deklarując niepodległość Azawadu. W trakcie wojny w siłę urośli także islamiści z ugrupowania Ansar Dine.
Na podst. RT.com, AFP oprac. M.P.







