Polska: Rehabilitacja działań wywiadu

Sąd Okręgowy w Warszawie orzekł, że Ministerstwo Obrony Narodowej ma przeprosić byłego agenta polskiego wywiadu, płk. Aleksandra Makowskiego, za ujawnienie w 2007 r. jego działań w raporcie z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych, zatwierdzonym przez ówczesnego wiceministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza. Informacje zawarte w raporcie dotyczyły operacji „Zen”, prowadzonej przez niego w Afganistanie jeszcze w momencie publikacji raportu. Celem operacji, prowadzonej w porozumieniu z wywiadem amerykańskim, było namierzenie i zabicie jednego z członków kierownictwa Al-Kaidy. W raporcie zredagowanym przez Macierewicza została ona przedstawiona jako zainscenizowana dla celów prywatnych mistyfikacja, której rzeczywistym celem było wyłudzenie dużych kwot pieniężnych od strony amerykańskiej. Operacja „Zen” opisana w ten sposób w raporcie posłużyła za jedno z głównych uzasadnień rozwiązania WSI, dla których pracował wówczas Makowski.

Płk Makowski, jak sam twierdzi, zdecydował się skierować pozew do sądu nie tylko dla oczyszczenia się z oskarżeń skierowanych w raporcie pod jego adresem, ale także dla zwrócenia uwagi na bezprecedensowy charakter sytuacji stworzonej przez publikację tego dokumentu: w momencie, gdy nadal prowadził działania wywiadowcze, publicznie ujawniono jego prawdziwe personalia i miejsce pobytu, podano nazwiska oficerów Sił Zbrojnych RP służących w Afganistanie, a także szczegóły pozwalające ustalić afgańskie źródła informacji, z którymi pracował.

Płk dr Aleksander Makowski urodził się w 1951 r. W latach 1972-1990 służył w wywiadzie cywilnym PRL (Departament I Ministerstwa Spraw Wewnętrznych), m.in. w jego Wydziale I, odpowiedzialnym za wywiad na USA. W latach 1992-2007 kontynuował pracę dla polskich służb specjalnych jako tajny współpracownik Zarządu Wywiadu UOP oraz Wojskowych Służb Informacyjnych. Część swoich działań w Afganistanie opisał w wydanej niedawno książce Tropiąc bin Ladena. W afgańskiej matni 1997-2007.


Źródło:
Polska Agencja Prasowa

Komentarz Redakcji: Wyrok w sprawie wytoczonej przez płk. Makowskiego wypada ocenić pozytywnie. Nie oceniamy tu jednak ani całokształtu sylwetki i działań tego oficera, ani też ich szerszego kontekstu (współpraca polskich służb specjalnych z amerykańskimi w kraju okupowanym przez USA), bo każdy z tych tematów zasługiwałby na osobne rozważenie. Chodzi o samo zmuszenie polskich władz do przeprosin za niebywały fakt, jakim było ujawnienie będącej w toku operacji wywiadowczej wraz z personaliami prowadzącego ją agenta polskiego wywiadu oraz nazwiskami polskich oficerów operujących w tym samym kraju, a więc narażenie polskich żołnierzy i funkcjonariuszy służb specjalnych oraz współpracujących z nimi osób na niebezpieczeństwo. Nie sposób ocenić go inaczej, niż jako kompromitację państwa polskiego i uderzenie w jego instytucje rdzeniowe przez nieodpowiedzialnych demokratycznych politykierów. Ci ostatni powinni zostać za to pociągnięci do najwyższej odpowiedzialności. Czekamy teraz na ostateczne oczyszczenie przez sąd żołnierzy oskarżonych w tzw. sprawie Nangar Khel. Jednym z jej prowodyrów był także p. Macierewicz, który na niszczeniu dobrego imienia Sił Zbrojnych RP i szczuciu mediów na polskich żołnierzy próbował zbić kapitał polityczny dla siebie i swojej partii. (A.D.)

Leave a Reply