Półwysep Koreański to najniebezpieczniejsze miejsce na świecie, gdzie w każdej chwili może dojść do wojny nuklearnej – oświadczył 1 października na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ wiceminister spraw zagranicznych Korei Północnej. Pak Kil Yon oskarżył USA o prowadzenie wrogiej, konfrontacyjnej polityki wobec Korei Północnej, której celem jest opanowanie całego Półwyspu Koreańskiego, a w efekcie dominacja nad całą Azją. Powiedział, że Waszyngton ma już gotowe scenariusze nowej wojny koreańskiej i czeka tylko na okazję do ich realizacji. Zdaniem północnokoreańskiego dyplomaty, jedynie cierpliwość i potencjał obronny Korei Północnej powstrzymuje Amerykanów przed atakiem. „Cierpliwość Korei Północnej nie jest jednak nieograniczona” – przestrzegł Pak Kil Yon. Podkreślił, że Półwysep Koreański stał się najniebezpieczniejszym miejscem na świecie, gdzie nawet najmniejsza iskra może doprowadzić do wojny nuklearnej. Pak Kil Yon zapewnił jednocześnie o pokojowych intencjach władz w Pjongjangu. Wezwał także do reformy ONZ i ograniczenia roli Rady Bezpieczeństwa, której działania w ostatnich latach określił jako „jednostronne”.
(Na podstawie PAP opracował A.D.)







