Amerykański sekretarz obrony Leon Panetta ogłosił, że na postawie najnowszych danych wywiadowczych nie ma przesłanek by uważać, że władze syryjskie mogą użyć broni chemicznej przeciwko rebeliantom. Przypomnijmy, że teza o możliwości użycia broni chemicznej przez władze forsowana jest od tygodni przez zachodnie media i polityków i stanowi podstawę gróźb bezpośredniej interwencji zbrojnej.
O innym posunięciu wobec Syrii poinformowała agencja AFP. Według niej amerykański departament stanu przygotowuje się do uznania czołowej grupy rebeliantów – Frontu Al-Nusra, za organizację terrorystyczną. Bezpośrednią przyczyną posunięcia mają być powiązania terrorystów z iracką Al-Kaidą. Front Al-Nusra którego rdzeń stanowią bojownicy z krajów arabskich i Azji Centralnej dąży do utworzenia w Syrii państwa islamistycznego, odpowiedzialny jest za liczne zamachy samobójcze i masakry. Głównymi ofiarami jego działań jest ludność cywilna. Front stale współpracuje z tzw. „Wolną Armią Syryjską” i dorobił się reputacji jednej z najbardziej fanatycznych i najlepiej wyszkolonych grup rebeliantów.
(na podst. RT, Al- Manar oprac JS)







