Turcja: Zagrywka kartą kurdyjską

Rząd Turcji i Abdullah Ocalan (na zdjęciu), uwięziony przywódca paramilitarnej Kurdyjskiej Partii Robotniczej (PKK), uzgodnili plan zakończenia w Turcji konfliktu kurdyjskiego, przewidujący złożenie broni przez PKK w zamian za rozszerzenie praw Kurdów – podał dziennik „Radikal”. Według dziennika efektem rozmów, które z Ocalanem w więzieniu, gdzie odbywa on karę dożywocia prowadzili wysokiej rangi przedstawiciele wywiadu, jest czteroetapowy plan zakończenia konfliktu. Przewiduje on, że po wstępnym przerwaniu walk bojownicy PKK wycofają się z terytorium Turcji, po czym rozpoczną się rozmowy o rozbrojeniu, a końcowym etapem będzie złożenie broni przez bojowników. Ocalan przygotuje cztery listy, w których przedstawi swoją wizję zakończenia konfliktu. Otrzymają je: Partia Pokoju i Demokracji (BDP), która jest legalną reprezentacją Kurdów w Turcji, przywódcy PKK w północnym Iraku, aktywiści PKK w Europie oraz turecka opinia publiczna – relacjonuje „Radikal”. Według dziennika plan rozwiązania konfliktu przewiduje zniesienie przeszkód dla nauki w języku kurdyjskim, wzmocnienie administracji lokalnej na terenach zamieszkanych przez Kurdów, a także neutralną etnicznie definicję obywatelstwa. Doniesienia gazety nie zostały na razie potwierdzone, „Radikal” nie podał też swoich źródeł. Jednak dotąd gazeta ta była dość wiarygodna w swoich materiałach na temat kwestii kurdyjskiej – zauważa agencja Reutera. Wcześniej Yalcin Akdogan, główny doradca premiera Recepa Tayyipa Erdogana, oznajmił, że rząd rozmawia z bojownikami PKK o złożeniu broni. Ankara – dodał – widzi Ocalana jako głównego rozmówcę w tych negocjacjach. Poinformowano też, że rozmowy z Ocalanem rozpoczęły się pod koniec grudnia; prowadzili je przedstawiciele wywiadu.

PKK od 1984 r. walczy o autonomię tureckiego Kurdystanu – terenów zamieszkanych przez Kurdów w południowo-wschodniej Turcji. W walkach zginęło ponad 45.000 ludzi. PKK jest uznawana za organizację terrorystyczną nie tylko przez Turcję, ale także przez USA i Unię Europejską.

Źródło: Polska Agencja Prasowa

Komentarz Redakcji: Władze Turcji od dawna interesują się częścią Kurdystanu wchodzącą w skład terytorium państwowego Iraku. Ich ostatnie posunięcia potwierdzają, iż Ankarze zależy na uzyskaniu wpływów wśród tamtejszych Kurdów. Z kolei władze Syrii zasugerowały przed kilkoma miesiącami swoją gotowość wykorzystania Kurdyjskiej Partii Robotniczej do działań dywersyjnych na terytorium Turcji w przypadku, gdyby wskutek agresywnej polityki Ankary (wspierającej otwarcie zbrojne bandy „syryjskiej opozycji”) doszło do otwartego turecko-syryjskiego konfliktu zbrojnego. Prawdopodobne wydaje się, iż blok zachodni za pośrednictwem sprzymierzonej z nim Turcji dąży z jednej strony do zabezpieczenia przed PKK tureckiego zaplecza, które odegra kluczową rolę w razie ewentualnej interwencji zbrojnej w Syrii, a z drugiej strony do uzyskania poprzez wpływy w kurdyjskiej części Iraku narzędzia nacisku na Bagdad, aby skłonić do rezygnacji z uprawiania przychylnej wobec Syrii i Iranu polityki zagranicznej. Na przełomie ubiegłego i obecnego roku w irackiej części Kurdystanu doszło do serii tajemniczych zamachów bombowych wymierzonych we władze państwowe. (A.D.)

Leave a Reply