Polska: Pożyteczni idioci UE

Dotychczasowy wiceminister spraw zagranicznych Jerzy Pomianowski stanął na czele wymyślonego przez polski rząd Europejskiego Funduszu na rzecz Demokracji (European Endowment for Democracy). Fundusz ma pomagać w przeszczepianiu zachodniej demokracji do krajów w sąsiedztwie Unii Europejskiej: Algierii, Armenii, Autonomii Palestyńskiej, Azerbejdżanu, Białorusi, Egiptu, Gruzji, Jordanii, Libanu, Libii, Maroka, Mołdawii, Syrii i Ukrainy. Do jego zadań zaliczono wspieranie „opozycjonistów, niezależnych mediów i ruchów obywatelskich”.

Pomysł powołania EED zgłosił w lutym 2011 r. minister Radosław Sikorski, a Komisja Europejska go poparła. Ważnym impulsem były wydarzenia na Białorusi w grudniu 2010 r. – nieudana próba zainspirowania na Białorusi za pomocą tamtejszej „opozycji demokratycznej” rozruchów skierowanych przeciw władzy prezydenta Aleksandra Łukaszenki.

EED finansować będą państwa członkowskie Unii. Na razie największy wkład zadeklarował polski rząd: 5.000 000 euro oraz przekazanie budynku polskiej ambasady przy Królestwie Belgii w Brukseli na siedzibę Funduszu. Wkłady innych państw członkowskich są znacznie niższe: Holandia zadeklarowała 1.000 000 euro, Szwecja – 500 000 €, Bułgaria – 200 000 €, Słowacja – 60 000, Belgia – 25 000, Węgry – 20 000, a Szwajcaria 1.000 000 franków szwajcarskich (ok. 830 000 €).

 

Źródło: wyborcza.pl

 

Komentarz Redakcji: Rząd w Warszawie będzie zatem finansować realizację groteskowej, demoliberalnej parodii historycznego polskiego hasła „za wolność naszą i waszą” w Europie Wschodniej, w Afryce i na Bliskim Wschodzie pieniędzmi ściągniętymi z polskich obywateli. Wszystko przy akompaniamencie nieustannych zapewnień jego członków, że na funkcjonowanie bądź usprawnienie wielu istotnych instytucji działających w Kraju nie ma i nie będzie w budżecie państwa potrzebnych środków. Jak zwykle od ponad dwudziestu lat, wazeliniarskie wobec Zachodu władze Republiki Okrągłego Stołu usiłują zaprezentować się jako bardziej papieskie od papieża – czy raczej, w tym przypadku, bardziej masońskie od wielkiego mistrza. (A.D.)

Leave a Reply