USA: Widmo „skrajnej prawicy” krąży…

Centrum Zwalczania Terroryzmu przy Akademii Wojskowej Stanów Zjednoczonych w West Point opublikowało raport zatytułowany Wyzwanie z marginesu. Zrozumieć amerykańską skrajną prawicę. Autorzy raportu zwracają uwagę na rosnące zagrożenie ze strony zwolenników tak zwanej „skrajnej prawicy”, którzy w 2011 r. mieli dokonać 350 ataków. Twierdzą, że zwolennicy przemocy mają oparcie w tradycyjnym ruchu konserwatywnym i że gromadzi on „antyfederalistów”, czyli przeciwników rządu federalnego, uważających władze w Waszyngtonie za skorumpowaną tyranię, nakierowaną na ograniczanie wolności osobistych i konstytucyjnych. W raporcie można przeczytać: „(…) podczas gdy ideologia skrajnie prawicowa chce wykluczać mniejszości i obcokrajowców, system liberalno-demokratyczny kładzie nacisk na prawa człowieka, mniejszości i równowagę ośrodków władzy”.

Źródło: wyborcza.pl

Komentarz Redakcji: Ależ do oryginalnych wniosków doszli autorzy tego „raportu”, któżby się takich spodziewał. W ostatniej dekadzie nastąpił (także w Polsce) wysyp rozmaitych ośrodków i centrów „do spraw terroryzmu”, wypada więc zapytać, czym właściwie zajmują się te twory. Powyższy przykład Centrum Zwalczania Terroryzmu z West Point zdaje się potwierdzać wcześniejsze przypuszczenia: marnotrawieniem środków publicznych na synekury dla różnych demoliberalnych głąbów, którzy jako „eksperci” potrafią popisać się tylko elaboratem na poziomie sztampowej gazetowej publicystyki – wszystko za parawanem modnych aktualnie haseł „badań nad terroryzmem” i „walki z terroryzmem”. To jeszcze jeden argument, by polskie instytucje publiczne przestały wpatrywać się cielęco we wzorce amerykańskie, bo nasz kraj, mimo ponawianych prób odgórnego ogłupiania („bo tak jest na Zachodzie”), wciąż dysponuje swoim własnym, znacznie wartościowszym kapitałem intelektualnym, z którego mogą korzystać. A swoją drogą Ameryka to beznadziejny kraj: tam nawet „skrajna prawica” musi być „wolnościowa”. (A.D.)

Leave a Reply