21 stycznia do Polski przybył prezydent Mongolii Cachiagijn Elbegdordż, witany przez Bronisława Komorowskiego. Po wstępnych rozmowach obaj politycy spotkali się z mediami. – Jestem przekonany, że w pogłębieniu współpracy pomiędzy naszymi krajami, w perspektywie właśnie zacieśnienia współpracy politycznej i gospodarczej, rzeczą ważną jest, by polska ambasada w Ułan Bator rozpoczęła ponownie tam działalność. (…) to, co było konieczne z punktu widzenia zmian orientacji polskiej polityki zagranicznej jeszcze przed paroma laty, dzisiaj powinno podlegać korekcie ze względu właśnie na nowe okoliczności zacieśniającej się i rokującej dobre nadzieje współpracy polsko-mongolskiej. – mówił Komorowski. Placówkę zamknięto 31 lipca 2009 r.
Elbegdordż odniósł się do forum gospodarczego Polska-Mongolia, w którym w poniedziałek po południu wziął udział wspólnie z polskim prezydentem. Jak powiedział, zainteresowanie tym spotkaniem ze strony firm polskich świadczy o dużym potencjale współpracy gospodarczej. Oficjalnej delegacji prezydenta Mongolii towarzyszy grupa kilkudziesięciu biznesmenów.
W poniedziałek w obecności prezydentów Polski i Mongolii podpisano program współpracy w zakresie szkolnictwa wyższego, a także umowy o współpracy w dziedzinie gospodarki i w dziedzinie obronności. Ta ostatnia jest pierwszą umową międzynarodową określającą zasady współpracy obronnej i wojskowej, jaką Polska zawrze z Mongolią. Dokument określa 14 obszarów przyszłej współpracy, w tym m.in. planowanie obronne, szkolnictwo wojskowe i szkolenie personelu wojskowego, działalność bojowych służb poszukiwawczo-ratowniczych oraz rozwój nauk wojskowych i badań w dziedzinie obronności. W pałacu prezydenckim podpisano ponadto list intencyjny dotyczący współpracy między polskim Ministerstwem Rozwoju Regionalnego a Ministerstwem Rozwoju Gospodarczego Mongolii oraz porozumienie w sprawie współpracy Polskiej Akademii Nauk i Mongolskiej Akademii Nauk w latach 2013-2015.
Źródło: Polska Agencja Prasowa
Komentarz Redakcji: W mętnie sformułowanych zdaniach, wypowiedzianych przez p. Komorowskiego, ekipa rządząca bardzo oględnie przyznała się, że zamykając ambasadę w Mongolii, spaprała sprawę. Dobrze, że przynajmniej podejmuje starania, żeby swój błąd naprawić, zamiast starym zwyczajem uparcie przedstawiać porażkę jako olśniewający sukces. (A.D.)







