Większość średniowiecznych manuskryptów z Timbuktu, znajdujących się w państwowych i prywatnych zbiorach, najpewniej pozostała nietknięta po okupacji miasta przez islamistów, którzy spalili niektóre rękopisy, przechowywane w bibliotece Instytutu Ahmeda Baby.
– Z naszych informacji wynika, że zdecydowana większość kolekcji najpewniej nie została w żaden sposób zniszczona lub uszkodzona. – poinformował profesor uniwersytetu w Kapsztadzie Shamil Jeppie, znawca saharyjskich manuskryptów.
Agencja Reutera cytuje mieszkańca Timbuktu, bezpośrednio zaangażowanego w ochronę zbiorów Instytutu Ahmeda Baby, który powiedział, że 95% rękopisów jest bezpieczne. Wśród nich agencja EFE wymienia traktaty na temat muzyki, botaniki, religii, prawa, nauki, historii i handlu.
(Na podstawie PAP opracował A.D.)







