SLD proponuje likwidację Centralnego Biura Antykorupcyjnego, które uważa za „niepotrzebną, nieskuteczną i kosztowną policję polityczną IV Rzeczypospolitej”. Klub Sojuszu ma zamiar w najbliższych dniach złożyć w Sejmie projekt ustawy w tej sprawie. Według przedstawionego przez SLD uzasadnienia, dużo lepiej niż CBA funkcjonują pozostałe służby, które mają podobne zadania: Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego czy Policja (w tym jej Centralne Biuro Śledcze). W uzasadnieniu projektu Sojuszu wskazano m.in., że po pięciu latach funkcjonowania CBA można stwierdzić, że założenia ustawodawcy dotyczące tej służby nie zostały zrealizowane. „Nie tylko nie nastąpiła ‘synergia działań’ między wskazanymi organami, ale powstał chaos wywołany nakładaniem się kompetencji w zakresie wykrywania i zwalczania korupcji.” – podkreślono. W szczególności CBA nie uzyskało pozycji „wyspecjalizowanego organu, który skupił działania antykorupcyjne i przyczynił się do zwiększenia efektywności funkcjonowania struktur państwa i podejmowania decyzji”.
Projekt Sojuszu postuluje zniesienie CBA. Zasady i tryb podziału mienia, dokumentów, limitów zatrudnienia oraz środków budżetowych pozostających dotychczas w posiadaniu jednostek organizacyjnych Biura miałby określić w rozporządzeniu prezes Rady Ministrów. Rozwiązanie CBA przeprowadziłby specjalnie powołany do tego przez premiera likwidator. Należności, zobowiązania, wszczęte i nie zakończone postępowania, a także archiwum CBA przejęłaby Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Jak wynika z projektu, również funkcjonariusze pełniący w dniu wejścia w życie ustawy służbę w CBA staliby się, z utrzymaniem dotychczasowych warunków służby, funkcjonariuszami ABW, zachowując ciągłość służby.
Rzecznik SLD Dariusz Joński zadeklarował jednocześnie, że Sojusz jest przeciwny szykowanym przez rząd zmianom w ABW. Na początku grudnia premier Donald Tusk zapowiadał, że chce, by Agencja koncentrowała się i profesjonalizowała w działaniach dotyczących zagrożeń terroryzmem, ekstremizmem i ochroną informacji niejawnych. Wyraził przy tym opinię, że jeśli chodzi o szeroko pojętą przestępczość gospodarczą, to w wymiarze antykorupcyjnym jest od tego CBA, natomiast na działaniach przeciwko zwykłej przestępczości gospodarczej powinna koncentrować się policja i CBŚ. Rekomendacje dotyczące zmian w służbach specjalnych mają być gotowe w marcu. „Uważamy, że dotychczasowe kompetencje Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego powinny zostać zachowane, ponieważ działa ona skutecznie, a po likwidacji CBA powinna również przejąć jej funkcjonariuszy i prowadzone postępowania tak, aby tylko jedna jednostka odpowiadała za walkę z korupcją.” – oświadczył rzecznik Sojuszu.
Źródło: Polska Agencja Prasowa
Komentarz Redakcji: Czego by nie sądzić o SLD – a można ułożyć całą listę zarzutów pod adresem tej mdłej, wielokrotnie skompromitowanej demoliberalnej partii – postulaty zawarte w jego projekcie wypada ocenić jako zasadne. Powołanie (aż) osobnej służby do zwalczania tylko jednego rodzaju przestępczości to jedna z dysfunkcjonalnych zmian wprowadzonych przez rząd PiS w państwowym systemie bezpieczeństwa (inną było np. wyłączenie wywiadu i kontrwywiadu wojskowego ze struktury Sił Zbrojnych). CBA powstało na skutek, z jednej strony, demagogicznego szermowania przez ówczesną ekipę rządzącą hasłem „walki z korupcją”, z drugiej strony – dążenia ówczesnych rządzących do uzyskania całkowicie wobec nich lojalnego narzędzia wykonawczego, nie powiązanego w żaden sposób z istniejącymi już wcześniej służbami ochrony państwa. Słuszny wydaje się również zaprezentowany przez SLD kierunek krytyki rządowych propozycji reformy ABW, która miałaby się sprowadzać do jej instytucjonalnego osłabienia poprzez okrojenie kompetencji i demontaż struktur. (A.D.)







