Czterech obcokrajowców aresztowano w Bengazi, we wschodniej części Libii, pod zarzutem, że są chrześcijańskimi misjonarzami wydającymi książki o tematyce religijnej – poinformowały 16 lutego libijskie siły bezpieczeństwa. „Aresztowano ich we wtorek w wydawnictwie, w którym drukowali tysiące egzemplarzy książek wzywających do przejścia na chrześcijaństwo.” – powiedział Husejn Bin Hmeid. Jak dodał, „prozelityzm jest zakazany w Libii”, która jest krajem „w 100% muzułmańskim, a takie postępowanie szkodzi bezpieczeństwu narodowemu”. Hmeid, który jest rzecznikiem współpracującego z obecnym libijskim „rządem” aparatu bezpieczeństwa (tzw. prewencyjne bezpieczeństwo), uzupełnił, że aresztowano Egipcjanina, obywatela RPA, Koreańczyka i Szweda podróżującego z amerykańskim paszportem, że przesłuchania trwają i „w ciągu kilku dni” aresztowani obcokrajowcy mają być przekazani służbom wywiadowczym.
Służby bezpieczeństwa, które poinformowały o aresztowaniu, zostały utworzone w czasie agresji NATO na Libię w 2011 r., kiedy obalony został Muammar Kadafi. Tworzy je kilka rebelianckich „brygad” uczestniczących wówczas w walkach NATO z libijską armią.
Źródło: PAP
Komentarz Redakcji: Na naszych oczach spełniać się zaczyna to, co zapowiadaliśmy na Xportalu jeszcze w roku 2011. Zachód najechał Libię i zburzył dyktaturę Pułkownika Kadafiego, instalując jako fasadę dla swoich wpływów w tym kraju zrobioną naprędce „demokratyczną opozycję”, którą sklecił z ugrupowań islamistycznych. „Demokratyczni” islamiści będą dążyć do wytępienia w Libii chrześcijańskich wspólnot religijnych, które pod autorytarnymi rządami Kadafiego żyły w tym państwie bezpiecznie i swobodnie. I pomyśleć, że w Polsce nawet część „tradycjonalistów katolickich” dopingowała przed dwoma laty Zachód do „obalenia socjalistycznego dyktatora”, choć powyższy rezultat takiego obrotu wydarzeń był łatwy do przewidzenia. (A.D.)







