Według świadków w dniu wczorajszym armia iracka ostrzelała pozycje członków powiązanego z al-Kaidą Frontu al-Nusra przy granicy iracko-syryjskiej. Dzięki irackiemu wsparciu, armia syryjska odbiła z rąk rebeliantów posterunek graniczny al-Jarobija. Według przebywających na miejscu reporterów w operacji odbicia posterunku brali też udział iraccy snajperzy.
Wcześniej premier Iraku Nuri al-Maliki ostrzegł, że zwycięstwo rebeliantów doprowadziłoby do kryzysu w całym regionie. Jego zdaniem „Jeśli zwycięży opozycja dojdzie do wojny domowej w Libanie, podziałów w Jordanii i wojny na tle wyznaniowym w Iraku.”
(Na podst. RT oprac JS)








2 komentarze