W wydanym 6 marca oświadczeniu białoruski prezydent Alaksandr Łukaszenka nazwał zmarłego dzień wcześniej wenezuelskiego przywódcę Hugona Chaveza człowiekiem bliskim, „najlepszym przyjacielem” i „bratem” Białorusi, a także „jednym z największych współczesnych działaczy społecznych i państwowych”.
„Pod wodzą Chaveza, następcy i kontynuatora świętego dzieła Simona Bolivara Wenezuela zrzuciła znienawidzone jarzmo upośledzenia i nędzy, uwolniła się od ucisku politycznego i gospodarczego obcych państw. Prezydent Chavez silną i twardą ręką pewnie prowadził ojczysty kraj ku wolności i szczęściu.” – głosi oświadczenie, przekazane przez oficjalną agencję białoruską BiełTA. Pałac prezydencki w Mińsku poinformował, że Białoruś „przyłącza się do uroczystości żałobnych” w związku ze śmiercią Chaveza. Przez trzy dni flagi państwowe na budynkach oficjalnych urzędów będą opuszczone do połowy masztów. Stacjom radiowym i telewizyjnym zalecono, by nie nadawały programów rozrywkowych. W Mińsku w ambasadzie Wenezueli wyłożono księgę kondolencyjną.
Za rządów Chaveza Białoruś i Wenezuelę łączyło strategiczne partnerstwo. Od 2006 r. oba państwa podpisały ponad 200 porozumień o współpracy w prawie wszystkich dziedzinach; m.in. Białoruś eksportowała do Wenezueli żywność i współpracowała przy inwestycjach w rolnictwie i budownictwie mieszkaniowym. Wenezuelska ropa miała natomiast zmniejszyć zależność Białorusi od dostaw tego surowca z Rosji.
(Na podstawie PAP opracował A.D.)







