Ukraina: Likwidacja służby wojskowej

Przechodzimy na armię zawodową. Ostatni pobór będzie miał miejsce jesienią tego roku. – przekazał szefowi Biura Bezpieczeństwa Narodowego minister obrony Ukrainy Pawło Lebediew podczas spotkania, jakie odbyło się 22 marca. Za priorytetowe zadanie w dwustronnych wojskowych relacjach pomiędzy państwami rozmówcy uznali utworzenie brygady polsko-ukraińsko-litewskiej. Podczas spotkania minister Lebediew przedstawił szefowi BBN założenia Koncepcji Reformowania i Rozwoju Siły Zbrojnych Ukrainy na lata 2012-2017. Zaznaczył, że podstawowym celem reformy jest stworzenie niewielkich mobilnych sił zbrojnych, dobrze wyszkolonych, zdolnych do szybkiego reagowania na zagrożenia. Profesjonalizacja ukraińskiej armii ma zostać zakończona do 2017 r.

Źródło: bbn.gov.pl

Komentarz Redakcji: Postulat sformowania wspólnej brygady przez Polaków, Litwinów i Ukraińców zasługuje na pozytywną ocenę. Jego realizacja byłaby doskonałym, symbolicznie wymownym początkiem integracji militarnej państw Międzymorza bez oglądania się na sztuczne, narzucone z zewnątrz podziały regionu (Polska i Litwa należą do NATO i UE, Ukraina – nie), zwłaszcza, gdyby skład brygady udało się poszerzyć o Białorusinów. Pozostałe zapowiedzi ministra Lebediewa można natomiast ocenić tylko negatywnie. Znamy to wszystko z własnego doświadczenia i wiemy, co kryje się za liberalno-zachodniacką nowomową w sprawach wojskowych. Przebudowa wojska w kierunku „małej, sprawnej armii zawodowej”, której głównymi cechami mają być „mobilność” i „zdolność do szybkiego reagowania”, oznacza degradację armii narodowej do rangi sił ekspedycyjnych do cudzego użytku, które nie są zdolne obronić własnego kraju, za to w każdej chwili na gwizdnięcie z Waszyngtonu mogą być załadowane do samolotów i wysłane w najodleglejsze zakątki globu dla wsparcia agresji wojskowej Zachodu na kolejne państwo odmawiające poddania się jego władzy. „Profesjonalizacja” sił zbrojnych sprowadza się do ich demontażu. „Zawieszenie poboru” oznacza w praktyce: unicestwienie powszechnego obowiązku obrony ojczyzny, rozbrajanie państwa i narodu, przyzwolenie na zanik cnót wojowniczych i etosu państwowego w społeczeństwie, tworzenie muru obcości między wojskiem a ludnością cywilną i w końcu – demoralizujące ustępstwo władz przed żądaniami zniewieściałych, pustogłowych studencików, którzy tchórzą przed służbą. Głos tych ostatnich to głos najgorszych synów narodu, a więc ostatni głos, którego powinny słuchać władze: w Polsce jeszcze przed „zawieszeniem poboru” chętnych nawet do niezawodowej służby wojskowej było więcej, niż miejsc dla nich. Ukraińscy patrioci, jeśli leży Wam na sercu obronność Waszego państwa i jego racja stanu – nie dopuśćcie do tego. Nie tędy droga. (A.D.)          

6 komentarzy

Leave a Reply