KRLD: Eskalacja aktywności wojskowej

Przywódca Korei Północnej Kim Dzong Un w nocy z czwartku na piątek postawił w stan gotowości wojska rakietowe. Pociski są wycelowane w amerykańskie bazy wojskowe, a żołnierze mają czekać jedynie na rozkaz do ataku. Prawdopodobnie jest to reakcja na wcześniejszy przelot dwóch amerykańskich bombowców strategicznych B-2 nad Półwyspem Koreańskim.

„Wzmożony ruch pojazdów i żołnierzy wykryto niedawno przy bateriach rakiet średniego i dalekiego zasięgu” – brzmi wiadomość agencji Yonhap, która powołała się na źródła w armii Korei Południowej.

„W jednostkach rakietowych mobilizacja obowiązuje od 26 lutego, więc istnieje prawdopodobieństwo, że faktycznie wystrzelą” – informuje agencja.

Jednocześnie państwowa północnokoreańska agencja informacyjna KCNA podała, że Kim podpisał rozkazy podczas spotkania z najwyższymi dowódcami wojskowymi i uznał, że „w obecnej sytuacji nadszedł czas, by wyrównać rachunki z amerykańskimi imperialistami”.

„Zatwierdził plan przygotowań technicznych dla rakiet strategicznych Koreańskiej Armii Ludowej, nakazując oczekiwanie na atak, aby mogły w dowolnej chwili uderzyć w kontynentalne USA, ich bazy wojskowe na terenie Pacyfiku, w tym na Hawajach, Guam i te w Korei Południowej” – informuje KCNA.

W czwartek nad Koreą Południową przeleciały dwa, niewykrywalne dla radarów, amerykańskie bombowce strategiczne B-2 Spirit. Mogą one przenosić ładunki nuklearne.

W ostatnim czasie napięcie na Półwyspie Koreańskim znacznie wzrosło. 11 marca władze w Pjonjanguogłosiły, że nie będą więcej uznawały kończącego wojnę koreańską rozejmu z 1953 roku ani wszystkich pozostałych porozumień odprężeniowych z Seulem. Była to odpowiedź zarówno na rozszerzenie sankcji ONZ w następstwie przeprowadzonej 12 lutego trzeciej północnokoreańskiej próby nuklearnej, jak i na wspólne amerykańsko-południowokoreańskie ćwiczenia wojskowe.

Rosja oświadczyła, że eskalacja aktywności wojskowej w pobliżu Korei Północnej może sprawić, że sytuacja wymknie się spod kontroli. Moskwa pośrednio skrytykowała w ten sposób przelot amerykańskich bombowców nad Półwyspem Koreańskim – pisze Reuters.

– Niepokoi nas to, że poza adekwatną reakcją Rady Bezpieczeństwa ONZ, poza wspólną reakcją społeczności międzynarodowej, wokół Korei Północnej są podejmowane działania jednostronne, wyrażające się eskalacją aktywności wojskowej – powiedział minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow po rozmowach z ukraińskim szefem dyplomacji Leonidem Kożarą.

Podkreślił konieczność zrezygnowania przez wszystkie strony z „prężenia wojennych muskułów” i zaapelował o skoncentrowanie wysiłków na tym, do czego nawołuje Rada Bezpieczeństwa ONZ, czyli stworzeniu warunków do wznowienia rozmów sześciostronnych.

Rosja poparła rozszerzenie sankcji ONZ wobec Pjonjangu po przeprowadzonej 12 lutego trzeciej północnokoreańskiej próbie nuklearnej, lecz krytykuje działania podejmowane poza RB ONZ, w tym ćwiczenia wojskowe. Zarówno Seul, jak i Waszyngton zapewniają, że zaplanowane do końca kwietnia manewry mają wyłącznie obronny charakter.

Władze Chin wezwały do „wspólnych wysiłków” na rzecz zmniejszenia napięcia na Półwyspie Koreańskim w związku z zarządzonymi w ostatnich dniach przygotowaniami  Pjonjangu do ataku rakietowego na USA.

Rzecznik chińskiego MSZ Hong Lei zaapelował „do stron (konfliktu) o działania mające na celu odprężenie sytuacji”.

– Pokój i stabilizacja na Półwyspie Koreańskim służy wspólnemu interesowi – podkreślił Hong na codziennej konferencji prasowej w Pekinie.

Chiny uchodzą za jedynego liczącego się na arenie międzynarodowej sojusznika Korei Płn. Pekin głosował niedawno za nowymi sankcjami wobec państwa północnokoreańskiego, lecz eksperci nie są przekonani, by Państwo Środka chciało ich przestrzegać.

W odpowiedzi na dokonaną w lutym trzecią próbę nuklearną Korei Płn. Rada Bezpieczeństwa ONZ przegłosowała 7 marca zaostrzenie sankcji finansowych wobec Pjonjangu. ChRL poparły te rezolucję.

Za: PAP

Leave a Reply