Polska: Odmrożenie szkoleń rezerwy

W marcu weszło w życie rozporządzenie Rady Ministrów dotyczące obowiązkowych ćwiczeń dla rezerwistów. Zgodnie z decyzją rządu na ćwiczenia można w tym roku powołać 3600 żołnierzy rezerwy na maksymalnie 10 dni.

Po kilku latach przerwy trzeba wznowić szkolenia rezerwistów, by zapoznawali się z nowym sprzętem. (…).Nie ma wątpliwości, że po kilku latach przerwy trzeba wrócić do szkolenia rezerwistów. To nie są rezerwiści losowo wybrani, ale ci, którzy mają przydziały mobilizacyjne, spodziewają się, że co jakiś czas będą proszeni o obecność w jednostkach. (…). Każda armia musi mieć rezerwy; musi wiedzieć, kogo i w jakim momencie mobilizować, stąd te ćwiczenia – na umiarkowaną przecież skalę, bo obejmą 3600 osób na okres do 10 dni. – uzasadniał decyzję minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak.

Trzeba dobrać umundurowanie, zapoznać z bronią; w ostatnich latach zmieniło się wyposażenie osobiste i sprzęt, jakim dysponują jednostki. – wyjaśnił z kolei rzecznik prasowy Sztabu Generalnego, płk Tomasz Szulejko. Przytoczył kilka przykładów: niektórzy z powoływanych na ćwiczenia znają starsze typy karabinków niż obecnie używany Beryl, inni służyli w jednostkach zmechanizowanych, które używały bojowych wozów piechoty BWP-1, a dziś są wyposażone w KTO Rosomak.

Według zapewnień ministra Siemioniaka na ćwiczenia do jednostek mają trafić żołnierze „specjalności, w których się dużo zmienia, gdzie pojawiają się nowy sprzęt i nowe wymagania – warto, aby rezerwiści byli z tym zapoznawani”.

Dotyczy to też tych, którzy mogą być często potrzebni w czasie pokoju. Mam na myśli żołnierzy, którzy walczą z klęskami żywiołowymi, a więc wojska inżynieryjne. – dodał szef MON.

(Na podstawie PAP opracował A.D.)

Leave a Reply