W przeprowadzonych 14 kwietnia wyborach prezydenckich w Wenezueli nieznaczne zwycięstwo odniósł wskazany przez zmarłego 5 marca Hugona Chaveza jako jego następca Nicolas Maduro. Na p.o. prezydenta głos oddało 50,66% głosujących, to jest 7 505 338 wyborców, podczas gdy kandydat prowaszyngtońskiej opozycji, Henrique Caprilles zebrał 7 270 403 głosy, co stanowiło 49,07% wszystkich oddanych. W głosowaniu wzięło udział 78, 71% spośród 18,9 mln uprawnionych. Zwycięzca wyborów dopełni kadencji prezydenckiej przypadającej na lata 2013-2019, po przedwczesnym opróżnieniu urzędu prezydenta przez Chaveza.
Przegrany w wyborach Caprilles zakwestionował wynik elekcji i zażądał ponownego przeliczenia głosów. „Dla dobra naszej demokracji, dla spokoju naszego narodu, chcemy ponownego przeliczenia głosów, głos po głosie” powiedział do swoich zwolenników Caprilles. Maduro przystał na żądanie kandydata opozycji mówiąc: „To my jesteśmy najbardziej zainteresowani ponownym przeliczeniem głosów i zwróciłem się już do Państwowej Komisji Wyborczej, by przeprowadziła je na oczach całego narodu”. Równocześnie Caprilles odrzucił wysuniętą wobec niego przez Maduro propozycję podpisania „narodowego porozumienia politycznego”, twierdząc że nie będzie paktował ze skorumpowanym reżymem. Minister obrony narodowej, admirał Diego Molero komentując wynik wyborów stwierdził, że siły zbrojne będą gwarantem jego przestrzegania.
(na podst. „Latin American Herald Tribune” opr. R.L.)







