W Sydonie na południu Libanu doszło dziś do starć armii z uzbrojonymi zwolennikami salafickiego duchownego, szejka Ahmada al-Assira. W walkach, według różnych informacji zginęło czerech lub sześciu żołnierzy, a co najmniej dziewięciu zostało rannych. Media libańskie informują, że w walkach zginęli brat szejka i szef jego ochrony. Walki rozpoczęły się od zaatakowania posterunku wojskowego przez zbrojną grupę salafitów. Sam al-Assir miał opuścić miasto. Prezydent Michel Suleiman w telewizyjnym wystąpieniu poinformował, że armia i policja mają użyć wszelkich dostępnych środków by zwalczyć napastników.
Szejk al-Assir jest kontrowersyjnym duchownym, który wielokrotnie krytykował Syrię i Hezbollah. Popiera także zbrojne grupy walczące w Syrii pod hasłem dżihadu.
(na podst. al-Manar, Naharnet, Press TV oprac. JS)








