12 lipca Sejm przyjął uchwałę w sprawie rzezi wołyńskiej, określając ją jako czystkę etniczną o znamionach ludobójstwa. Nie nazwał jej wprost ludobójstwem, jak chciało tego m.in. PiS. Uchwałę poparli posłowie PO, SLD i PSL. PiS i SP wstrzymały się od głosu. Ruch Palikota głosował przeciw.
– Skrajnie nacjonalistyczny projekt PiS przesądzający sprawę ludobójstwa, jak i trochę bardziej łagodny, ale również nacjonalistyczny projekt Platformy Obywatelskiej, pokazuje jak bardzo silne stają się w naszym kraju nurty nacjonalistyczne. To pokazuje, że centrum sceny politycznej, a przynajmniej większość polskiego parlamentu, to nie tylko partie prawicowe, to partie, które przejmują część języka i retoryki nacjonalistycznej, od której jesteśmy o krok do faszyzmu. – skomentował uchwałę Janusz Palikot 13 lipca podczas konferencji prasowej w Łodzi.
Następnie mówił, że zjawisku odradzania się nacjonalizmu trzeba przeciwdziałać, na przykład wzorem Francji delegalizować organizacje nacjonalistyczne i faszystowskie, które w Polsce działają, a także karać za wypowiedzi o charakterze nacjonalistycznym.
– Niestety. Piątkowa dyskusja w Sejmie pokazała, że nawet partia rządząca skłonna jest posługiwać się takim językiem. – stwierdził.
Źródło: Polska Agencja Prasowa
Komentarz Redakcji: W Polsce nie brakuje środowisk, które wszędzie dookoła widzą swoich urojonych przeciwników. „Antykomuniści” wierzą, że nadal żyją w PRL i wszędzie wynajdują aparatczyków PZPR oraz ich machinacje. Lustratorzy za wszystkim dostrzegają działania agentów SB, a antyklerykałowie – wpływy znienawidzonego przez nich Kościoła. Podwórkowi „narodowcy” w każdym kącie i za każdym rogiem dopatrują się zaczajonej na nich „antify”. „Wolnorynkowcy” we wszystkich ludziach poza sobą samymi demaskują „socjalistów”, zaś poseł Palikot, jako duchowy apatryda, wszystkie partie poza swoją własną postrzega jako nacjonalistyczne. Możemy tylko spekulować, co zrodziło ten deliryczny obraz. Czy takie zwidy to skutek stosowania pewnych środków, o których legalizację walczy p. Palikot, czy może nadużycia innych, które swego czasu produkował? W każdym razie, życzymy Polsce, by majaki posła Palikota się spełniły i w Sejmie zasiadły same ugrupowania stosujące retorykę nacjonalistyczną, będące o krok od faszyzmu – a samemu p. Palikotowi, by jego obawy okazały się uzasadnione i przyszli po niego nacjonaliści. Swoją drogą, dziwne to czasy, kiedy do rangi deklaracji ideologicznej urasta stwierdzenie prostego faktu, na przykład nazwanie Żyda Żydem, zboczeńca zboczeńcem, ludobójstwa ludobójstwem itp. (A.D.)








