Ministrowie spraw zagranicznych krajów Unii Europejskiej ugięli się pod presją dyplomacji amerykańskiej i brytyjskiej uznając zbrojne ramię Hezbollahu za organizację terrorystyczną. Bezpośrednią przyczyną miał być zeszłoroczny zamach na autokar z turystami z Izraela do którego doszło w bułgarskim Burgas. Hezbollah oficjalnie odciął się od zamachu. O nie wpisywanie brygad Partii Boga na listę organizacji terrorystycznych apelował w ubiegłym tygodniu libański prezydent Michel Suleiman.
(na podst. al-Manar oprac. JS)








