Dominique Strauss-Khan wszedł do rady nadzorczej państwowego Rosyjskiego Funduszu Inwestycji Bezpośrednich. W minionym tygodniu został też członkiem rady nadzorczej Wszechrosyjskiego Banku Rozwoju Regionów, należącego do państwowego koncernu paliwowego Rosnieft’.
Strauss-Khan (ur. 1949) w swojej karierze politycznej zajmował stanowiska ministra przemysłu i handlu zagranicznego (1991-1993) oraz ministra gospodarki, finansów i przemysłu (1997-1999) w gabinetach rządowych francuskiej Partii Socjalistycznej. Z tego ostatniego stanowiska odszedł w atmosferze oskarżeń o korupcję, z których sąd uniewinnił go w 2001 r. Następnie był dyrektorem Międzynarodowego Funduszu Walutowego (2007-2011). Zamierzał kandydować w wyborach prezydenta Francji w 2012 r. W maju 2011 r. został aresztowany pod zarzutem gwałtu, o który oskarżyła go murzyńska pokojówka, w wyniku czego złożył kierowniczą funkcję w IMF. W czerwcu 2013 r. francuska prokuratura umorzyła sprawę z braku dowodów, jednak spowodowane nią medialne odium zmusiło go do rezygnacji ze startu w wyborach.
Źródło: ekonomia.rp.pl
Komentarz Redakcji: Załatwiając lukratywne zapewne synekury temu francuskiemu Żydowi, plutokracie, przedstawicielowi kosmopolitycznego świata zachodniej finansjery, mającemu w dodatku opinię starego satyra-libertyna, władze Rosji przypuszczalnie chcą „ocieplić wizerunek” swojego państwa w oczach opiniotwórczych ośrodków demoliberalnego Zachodu. To kolejny sygnał, który podważa obraz Putinowskiej Rosji jako państwa uprawiającego politykę jednoznacznie konserwatywną, kreślony przez część komentatorów w Polsce. (A.D.)








