Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych poinformowało, że uczestnicy konferencji ONZ dotyczącej praw człowieka wysłuchali wystąpień międzynarodowych ekspertów, którzy przedstawili dowody na to, że atak chemiczny z 21 sierpnia był najprawdopodobniej akcją prowokacyjną przeprowadzoną przez „rebeliantów”.
W wystąpieniu powołano się zarówno na zeznania naocznych świadków wydarzeń z 21 sierpnia ze Wschodniej Guty, jak i badania przeprowadzone na próbkach z miejsca zdarzenia.
Już wcześniej rosyjscy eksperci przeprowadzili śledztwo w sprawie ataków z marca 2013 w Khan al-Assal. 80-stronicowy raport przekazany wówczas Organizacji Narodów Zjednoczonych, w przeciwieństwie do „dowodów na użycie broni chemicznej przez stronę rządową” przekazanych przez państwa Zachodu, został sporządzony z dokładnym wskazaniem i udokumentowaniem fotograficznym miejsca pobrania analizowanych materiałów oraz zachowaniem wszystkich procedur badawczych stosowanych przez Organizację ds. Zakazu Broni Chemicznej. Pobrane przez ekspertów próbki zostały dostarczone do laboratorium bezpośrednio przez nich, inaczej niż w przypadku próbek dostarczonych jakoby przez francuskich dziennikarzy obwiniających Syryjską Armię Arabską.
Przekazany ONZ w lipcu tego roku raport był bezpośrednią przyczyną dla której inspektorzy ONZ zgodzili się na przyjęcie zaproszenia władz w Damaszku. W wyniku prowokacji z 21 sierpnia nigdy nie dotarli do Khan al-Assal.
Na podst. RT.com oprac. MP
Komentarz Redakcji: Polecamy poruszający ten temat krótki reportaż z telewizji „Russia Today” (polskie napisy):









Jeden komentarz