W trakcie operacji zabezpieczania granicy z Libanem żołnierze Syryjskiej Armii Arabskiej w okolicy wzgórz Qalamoun dopadli jednego z regionalnych przywódców „Państwa Islamskiego”, Abu Abdullaha al-Iraqiego, który nie przeżył tego spotkania.
Według źródeł libańskich, Al-Iraqi był jedną z głównych osób odpowiedzialnych za przerzut zamachowców-samobójców i samochodów wypełnionych materiałami wybuchowymi przez granicę, które następnie były używane w zamachach terrorystycznych w całym kraju.
Tymczasem tzw. „Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka” z siedzibą w londyńskim „kebabie” podaje, że za śmierć Al-Iraqiego odpowiedzialny jest Hezbollah, który miał podłożyć bombę w jego samochodzie (sic!).
Na podst. Al-Manar








