Rosja: Aktywizacja piątej kolumny

Po sześciu miesiącach bezczynności zaktywizowały się grupy tzw. „rosyjskiej demokratycznej opozycji”, organizując w Moskwie i kilku innych miastach „marsze dla pokoju”, podejmujące zachodnią narrację w kwestii konfliktu na Ukrainie i przedstawiające Rosję jako agresora.

W Moskwie od pięciu (według władz miejskich) do dwudziestu sześciu (według organizatorów) tysięcy osób przeszło pod flagami rosyjskimi i ukraińskimi oraz z transparentami głoszącymi m.in. „Ukraino, jesteśmy z tobą” czy „Wojna z Ukrainą – hańba dla Kremla”. Nad maszerującymi można było dostrzec także flagi Unii Europejskiej oraz tęczowe flagi środowisk dewiacyjnych. Przeciwko marszowi kontrdemonstrowała grupa zwolenników ludowych republik Noworosji. Wśród środowisk opozycyjnych marsz uznano za organizacyjną porażkę – spodziewano się (i zapowiadano) co najmniej 50 tysięcy osób.

Tymczasem prozachodni oligarcha i oszust finansowy Michaił Chodorkowski (przebywający obecnie w Szwajcarii) ujawnił plany swych mocodawców wobec Rosji, oświadczając w wywiadzie dla niemieckiego tygodnika Der Spiegel że „Rosję czeka wielki rozlew krwi”. Według logiki Chodorkowskiego, „Putin będzie kroczył aż do gorzkiego końca drogą rządów autorytarnych. (…) Zmiana władzy w sposób demokratyczny jest mało prawdopodobna” zaś „im dłużej Putin pozostaje u władzy, tym bardziej prawdopodobny staje się wielki rozlew krwi” (…) „Moim zadaniem jest przyśpieszenie procesu zmiany władzy i zabezpieczenie go w taki sposób, by jak najmniej ludzi ucierpiało” – powiedział wprost Chodorkowski.

Na podst. PAP, RP

Komentarz Redakcji: Znana z praktycznego użycia w wielu krajach zachodnia strategia destabilizacji państw przy użyciu „kolorowych rewolucji”, opracowana i wdrożona m.in. przez Gene’a Sharpa, już od wielu lat jest wymierzona m.in. w Rosję. Wystarczy jednak przypomnieć niesławną „błotną rewolucję” z 2011 roku by zrozumieć, że w ciągu ostatnich lat system polityczny Federacji Rosyjskiej zyskał przynajmniej częściową odporność na tego typu wywrotowe działania. Nie opiera się ona – jak chciałyby zachodnie media, pożądające „męczenników demokratycznej sprawy” – na brutalnych represjach, a rozpracowaniu sieci powiązań między sponsorowanymi przez Zachód aktywistami i zapewnieniu im takiego marginesu działania, aby sami doprowadzili do skompromitowania się. Nie trzeba bowiem jasnowidza, by wiedzieć jak rosyjskie społeczeństwo odbierze marsze idące pod flagami wrogiego sobie państwa, UE i homoseksualnego lobby…

ByD69gvIUAA0T6R

10 komentarzy

Leave a Reply