Po niedawnym ataku na rezydencję prezydenta Gambii aresztowano kilkadziesiąt osób, w tym wielu wojskowych. Policja przejęła też duże ilości broni i materiałów wybuchowych. W wygłoszonym w środę przemówieniu prezydent Yahya Jammeh stwierdził, że atak nie był próbą zamachu stanu, lecz atakiem terrorystycznym zorganizowanym przez dysydentów mających poparcie USA, Wielkiej Brytanii i Niemiec.
(na podst. Press TV)








