Decyzja o utworzeniu litewsko-polsko-ukraińskiej brygady doczekała się komentarza ze strony Ministerstwa Spraw Zagranicznych Federacji Rosyjskiej. Jak oświadczył rzecznik rosyjskiego MSZ Aleksandr Łukaszewicz – „Decyzja ta wywołuje niejednoznaczną reakcję, zaniepokojenie. Po co tworzona jest taka brygada? Problem polega na tym, że konflikt wewnętrzny na Ukrainie jest już w znacznej mierze umiędzynarodowiony”. Działania takie zostały także ocenione jako mające wpływ na zaostrzenie sytuacji w regionie. Rzecznik MSZ powołał się także na niedawne słowa Władimira Putina, który stwierdził, że siły zbrojne Ukrainy bardziej przypominają legię cudzoziemską, w której reprezentowanych jest wiele państw. Komentarz rzecznika związany jest z wczorajszym ratyfikowaniem przez Radę Najwyższą Ukrainy umowy w sprawie utworzenia wspólnej brygady. We wrześniu ubiegłego roku dokument ten został podpisany przez ministrów obrony Polski, Litwy i Ukrainy. Podczas omówienia ratyfikacji ukraińscy deputowani podkreślali, ze Polska i Litwa to prawdziwi partnerzy Ukrainy, zaś Olena Sotnik z Samopomocy stwierdziła, że Warszawa i Wilno były i są sojusznikami Kijowa. LITPOLUKRBRIG ma liczyć do 4,5 tys. żołnierzy i mieć siedzibę w Lublinie.
(na podst rp.pl, gazetaprawna.pl oprac. B.W.)









5 komentarzy