Palestyna: DFWP potępia atak USA na armię Syrii

W wydanym 19 września oświadczeniu Demokratyczny Front Wyzwolenia Palestyny potępił atak lotnictwa zachodniej „koalicji” na pozycje syryjskiej armii pod miastem Deir az-Zaur, w wyniku którego 62 syryjskich żołnierzy zginęło, a około 100 zostało rannych; zniszczone zostały też trzy czołgi, trzy transportery i inny sprzęt bojowy. DFWP określił nalot jako akt „barbarzyństwa”, wskazując, że stanowi on kolejny punkt na liście zbrodni popełnionych przez USA przeciw ludom Bliskiego Wschodu, i wezwał społeczność międzynarodową do napiętnowania sprawców.

W ataku brały udział samoloty Stanów wojskowe Zjednoczonych, Australii, Wielkiej Brytanii i Danii. Prezydent Baszar al-Asad, protestując przeciw tej „rażącej agresji”, podkreślił, iż świadczy ona o rosnącym poparciu dla terrorystów wśród państw przeciwnych Syrii (natychmiast po ataku zachodniej „koalicji” z powietrza na pozycje syryjskiej armii uderzyły na ziemi zbrojne bandy „Państwa Islamskiego”, co wskazuje, że działania Zachodu i Daesz mogły być skoordynowane).

Władze USA, Wielkiej Brytanii i Australii werbalnie wyraziły ubolewanie, jednak utrzymują, że atak był przypadkowy i nastąpił wskutek „pomyłki”.

W wywiadzie dla agencji Sputnik były turecki konsul w Mosulu, Aydin Selja, zanegował wiarygodność zapewnień o „przypadkowym” czy „pomyłkowym” charakterze ataku.

Opierając się na własnym doświadczeniu z pracy w Iraku i analizie działań wojennych w Syrii, mogę powiedzieć, że wypowiedzi Amerykanów o „przypadkowej pomyłce” w Deir az-Zaur wydają mi się niezmiernie nieprzekonujące. Co się właściwie stało? Rosja poruszyła kwestię, kto tak naprawdę kieruje Stanami Zjednoczonymi – Biały Dom czy Pentagon. Skąd takie pytanie? Ponieważ wiemy, że Pentagon jest przeciwny porozumieniu między Rosją a Stanami Zjednoczonymi o rozejmie i współpracy w Syrii. Sekretarz obrony Carter powiedział nawet, że porozumienie to stanowi naruszenie prawodawstwa. Pomijając tradycyjne wyobrażenie o Stanach Zjednoczonych jako państwie demokratycznym, można nawet powiedzieć, że to wszystko bardzo przypomina, mówiąc obrazowo, bunt na statku ze strony amerykańskiego resortu obrony. (…). Ponadto naloty koalicji w Syrii należy rozpatrywać jako osobliwą „wiadomość” Ameryki dla innych graczy w regionie. „Patrzcie, jak daleko rozciągają się nasze wpływy. Niech każdy zastanowi się dwa razy, zanim dopuści się pochopnych działań przeciwko nam, w przeciwnym razie możemy dopuścić się podobnych „pomyłek” w teatrze działań wojennych – moim zdaniem takie właśnie jest główne przesłanie tego ostrzeżenia. – powiedział Selja.

(Na podstawie alhourriah.org, PAP, sputniknews.com opracował A.D.)

Pax_obamica

Leave a Reply