Generał broni Waldemar Skrzypczak stracił pracę w Wojskowym Instytucie Technicznym Uzbrojenia w Zielonce, podlegającym ministrowi obrony narodowej. Od 2015 r. był zatrudniony w WITU jako doradca.
Komentując sprawę, Skrzypczak stwierdził, że rozwiązanie z nim umowy to decyzja „polityczna, która przyszła z góry”.
Decyzja ta wyszła na jaw zaledwie dwa dni po tym, jak emerytowany generał skrytykował w telewizji „ekscesy” Bartłomieja Misiewicza w armii, któremu żołnierze muszą oddawać honory należne ministrowi i generałom.
(Na podstawie rp.pl opracował A.D.)









2 komentarze