Wczoraj (6 lutego) miasto Al-Bab, ostatni bastion dżihadystów ISIS na północy Syrii, zostało okrążone. Atakujące od południa siły Syryjskiej Armii Arabskiej, wsparte przez bojowników libańskiego Hezbollahu i rosyjskie lotnictwo, w nocy z niedzieli na poniedziałek zajęły tereny leżące na południowy wschód od miasta, tym samym domykając oblężenie. Pod ich kontrolą pozostaje najważniejsza droga, łącząca miasto z obszarami północno-wschodniej Syrii, gdzie pozycja ISIS jest nadal mocna. Od strony północnej i zachodniej miasto szachują tureckie siły operacji „Tarcza Eufratu”, trwającej od 10 grudnia 2016 roku – wraz z popieranymi przez Turcję „rebeliantami” (islamistami). Jednak w ostatnich tygodniach wyraźnie straciły one inicjatywę, tracąc wiele czołgów „Leopard” oraz żołnierzy. Obecnie tureckie lotnictwo koncentruje się na bombardowaniu pozycji kurdyjskich, w kantonie Afrin.
Obecnie siły tureckie od syryjskich oddziela korytarz szerokości ok. 2,5 km – pozwalającej obu stronom na ostrzał, gdyby bojownicy ISIS chcieli się nim wycofywać.
Sytuacja na mapie przedstawia się następująco:

Trwający „wyścig do Al Bab” między Syrią and Turcją niesie ze sobą ryzyko konfrontacji obu sił w przyszłości. Syryjski rząd wielokrotnie, od samego początku, określał turecką interwencję w Syrii jako „nielegalną”.
(na podst. Al-Masdar News, TVN24 oprac M. M.)







