W konsekwencji fali medialnej krytyki, która spadła na Ministerstwo Obrony Narodowej z powodu wybryków Bartłomieja Misiewicza wyszło m.in. na jaw, że w MON pracuje od niedawna Edmund Janniger. Ten były pracownik biura poselskiego Antoniego Macierewicza został zatrudniony w Ministerstwie 1 grudnia 2016 r.
Jednocześnie okazało się, że ojcu Jannigera, amerykańskiemu lekarzowi Robertowi Schwartzowi, zlecono w zeszłym roku wykłady w instytucjach medycznych podlegających MON. Za wykłady Schwartza w Wojskowym Instytucie Medycznym i na Wydziale Wojskowo-Lekarskim Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, które odbyły się w grudniu ubiegłego roku, Ministerstwo zapłaciło ponad 38.000 złotych.
(Na podstawie rp.pl opracował A.D.)









2 komentarze