Niezwykłe sceny rozegrały się późnym sobotnim popołudniem w mieście Kafr Nabuda (muhafaza Hama), gdzie cywile mający dość samowoli islamistycznych „rebeliantów” wykazali się rzadkim aktem odwagi i obywatelskiego oporu. Sytuacja jest tym bardziej ciekawa, że wcześniej znaczna część miejscowych sympatyzowała z islamistami.
Gdy terroryści z grup Ahrar al-Szam oraz Dżajsz al-Nasr zaczęli koncentrować swoich zbrojnych, sprzęt i wozy bojowe na największej ulicy w centrum Kafr Nabuda, zostali obrzuceni kamieniami przez rozgniewanych cywilów, żądających opuszczenia przez nich miasta. W pewnym momencie z tłumu oddano także strzały z pistoletu w kierunku wozu bojowego dżihadystów. Pomimo tego, że terroryści odpowiedzieli ogniem z broni maszynowej (zabijając trzech powstańców i raniąc około dwudziestu), mieszkańcom udało się przepędzić okupanta. Niestety, przy wymianie ognia zostało także rannych wiele osób postronnych, w tym kobiety i dzieci.
Niemalże od razu w internecie pojawiły się nagrania ze starć:
Civilians in Kafr Nabuda [northern #Hama] throw rocks at Ahrar al-Sham, chase their fighters out of town. Islamists respond with gunfire. pic.twitter.com/n517mgKi1h
— Chris Tomson (@TheDaneChris) February 12, 2017
W toku walk miejscowi zdobyli stanowisko moździerzowe terrorystów (wraz ze zgromadzoną tam amunicją), a także spalili jedną z półciężarówek (pickup truck), służącą islamistom jako mobilna platforma do prowadzenia ognia maszynowego.
Civilians in Kafr Nabuda expel Ahrar al-Sham and seize a number of their mortar shells. Big development in northern Hama. pic.twitter.com/vgc6wtGKkg
— Chris Tomson (@TheDaneChris) February 12, 2017
Według jednego z raportów, bezpośrednim powodem wybuchu starć był fakt, iż obie grupy terrorystyczne usiłowały dokonać koncentracji własnych sił, by następnie móc uderzyć na pozostające pod kontrolą rządu sąsiednie miasta Al-Mughair i Karnaz – jednak mieszkańcy Kafr Nabuda bardzo nie chcieli, by po miesiącach względnego spokoju walki w okolicy rozgorzały na nowo. Część komentatorów spekuluje także, że miejscowi chcą się pojednać z rządem w Damaszku, przekazując miasto pod kontrolę sił rządowych.
Ahrar al-Szam to jedno z najważniejszych ugrupowań islamistycznych w Syrii, cieszące się poparciem zarówno Turcji czy wrogich Syrii państw arabskich, jak i rządów państw zachodnich. O tych powiązaniach wspominaliśmy na marginesie jednego z naszych wcześniejszych artykułów, również na łamach Xportalu.
(na podst. Al-Masdar News, Twitter oprac. M. M.)








