Dzisiaj rano w Mariupolu na południowym-wschodzie Ukrainy doszło do zamachu bombowego. W wyniku eksplozji samochodu zginął pułkownik Służby Bezpieczeństwa Ukrainy Aleksander Charaberjusz. Osoby odpowiedzialne oraz powody ich działania pozostają nieznane.
Za atak mogą odpowiadać zarówno dywersanci DRL, jak też sami Ukraincy, dokonujący porachunków wewnętrznych. Warto zauważyć, że to kolejny poważny incydent
w ukraińskich strukturach siłowych, jaki miał miejsce w ciągu kończącego się właśnie miesiąca. Wymienić tu trzeba pożar i eksplozję największego krajowego składu amunicji w miejscowości Bałaklija, czy katastrofę lotniczą śmigłowca Mi-2 w okolicach Kramatorska, w której śmierć poniósł miedzy innymi płk Wiktor Kaliticz, odpowiedzialny za zaopatrzenie w amunicję artyleryjską wojsk w Donbasie.
(Na podst. RIA.ru)








