Syria: Islamiści uczą dzieci, jak udawać ofiary ataku gazowego?

Wczoraj media społecznościowe obiegło zdjęcie z enklawy islamistów Kafar Batna, położonej 8 km na wschód od Damaszku – przedstawiające dzieci w wieku szkolnym, z których część udaje martwe a pochylający się nad nimi mężczyzna najwyraźniej robi im zdjęcie (smartfonem? małym aparatem?). Reszta dzieci przygląda się scenie; wiele z zaciekawieniem i uśmiechem.

Co ciekawe, zdjęcie zostało sygnowane za pomocą logo z napisem „Miasto Kafar Batna”, symbolem miejscowych samozwańczych władz.

To właśnie z okolic Kafar Batna, lub pobliskiego terytorium w tej samej enklawie islamistów, miały nadlecieć rakiety wycelowane w teren Międzynarodowych Targów w Damaszku – zabijając pięć osób i raniąc cztery kolejne. Zdarzenie miało miejsce 20 sierpnia, przed godziną piętnastą czasu miejscowego (a więc już po publikacji wcześniejszego artykułu związanego z tą imprezą) .

Według innej wersji, zdjęcie miało powstać w ramach jednej z akademii szkolnych – utrwalających w świadomości uczniów obraz rzekomych „rzezi niewinnych dzieci”, których miały dokonywać siły rządowe z wykorzystaniem broni chemicznej. W prorządowej części mediów społecznościowych zaroiło się od komentarzy – sugerujących, że rządzący tam islamiści mogą uczyć dzieci, jak pozować na ofiary ataku gazowego. W przeszłości takie sytuacje miały miejsce wielokrotnie – na fakt, że mieliśmy do czynienia z manipulacjami wskazywały często szczegóły, w rodzaju np. osobnika zbierającego rzekomo próbki sarinu, a czyniącego to… w sandałach i bez odpowiedniego sprzętu chroniącego skórę (sarin jest absorbowalny również przez pory skórne). Znane są też przypadki z apogeum „kryzysu uchodźców”, gdy w grupach szturmujących granice państw Unii były osoby ewidentnie udające np. bycie poszkodowanym w wyniku użycia przez służby porządkowe (zwłaszcza węgierskie – konsekwentnie blokujące nielegalnym migrantom możliwość wkroczenia na teren UE) gazu łzawiącego, armatki wodnej lub policyjnej pałki. Wśród tych udających osób były również dzieci i inni nieletni.

Na wzrost obaw związanych z możliwym sfingowaniem kolejnego „ataku gazowego” wpływa też fakt, iż obecnie napięcie na linii USA-Syria (a właściwie USA-reszta świata) znowu się zaostrza – czego sygnałem była dymisja Steve’a Bannona, tradycjonalisty i doradcy prezydenta Trumpa, hamującego agresywne plany neokonserwatystów. Oliwy do ognia dolał wczorajszy artykuł dziennika „Haaretz” (syjonistycznego odpowiednika „Wyborczej”), w którym twierdzono, że „reżim Asada” miał zamawiać broń chemiczną i komponenty do jej produkcji od Korei Północnej. Źródłem zawartych w nim informacji miał rzekomo być „poufny” raport ONZ, według którego w ciągu ostatniego półrocza zatrzymano dwie wielkie dostawy z Korei Płn do Syrii. Jednak jak podaje gazeta, raport nie zawierał żadnych szczegółów nt. tego, gdzie i kiedy dokładnie przechwycono te dostawy, oraz jakie substancje i materiały miały się w nich znajdować. W artykule  przemilczano też fakty, że wielu ekspertów i polityków zachodnich (w tym John Kerry, ówczesny szef dyplomacji USA!) potwierdziło w czerwcu 2014 roku, że rząd Syrii zgodnie z porozumieniami zniszczył swe ostatnie zapasy chemicznej.

Jak napisał John Kerry w czerwcu 2014 roku, „Dziś ostatnie 8% ze zgłoszonej ilości broni chemicznej zostało usunięte z Syrii”. Wpis pojawił się także na profilu Departamentu Stanu, którego szefem Kerry był w owym czasie

Zamiast tego napisano, że „Syria zgodziła się w 2013 roku na zniszczenie swych zapasów broni chemicznej, na mocy ugody wynegocjowanej przez Stany Zjednoczone i Rosję. Jednakże dyplomaci i inspektorzy wojskowi [nie wymieniono tu ani jednego nazwiska!] podejrzewają, że Syria mogła w sekrecie utrzymać lub stworzyć od nowa swą broń chemiczną”.

Można z dużym prawdopodobieństwem przyjąć, iż artykuł „Haaretz” opiera się na insynuacjach. Autorzy postarali się go „uwiarygodnić” podając dużą ilość informacji powszechnie znanych, tudzież powtarzanych wielokrotnie w mediach (znana technika manipulacyjna) – zostawiając czytelnika z wrażeniem, że „Asad gazuje / chce gazować niewinnych cywilów”.

(na podst. Al-Masdar, Haaretz, Twitter)

Leave a Reply