Serbia: Ziemia nie dla obcokrajowców

Serbski parlament wprowadził prawo zakazujące obywatelom Unii Europejskiej swobodnego kupowania ziemi rolnej na terytorium kraju. Zdaniem rządu ustawa ma chronić interesy miejscowych rolników i suwerenność żywnościową państwa i wejdzie w życie na kilka dni przed planowanym otwarciem rynku na mocy zawartej w 2008 roku umowy stowarzyszeniowej z UE.

Na mocy nowych przepisów obywatel obcego kraju może ubiegać się o prawo do nabycia gruntów rolnych dopiero po dziesięciu latach spędzonych na terenie Republiki Serbii. Musi również udowodnić, że przed nabyciem działki pracował na terenie kraju jako rolnik przez co najmniej trzy lata. Ustawa ogranicza również dostępny dla cudzoziemców areał do dwóch hektarów. Ponadto państwo uzyskało prawo pierwokupu ziemi oferowanej obcokrajowcom. Ustawa zabrania obrotu ziemią znajdującą się w pobliżu poligonów wojskowych i parków narodowych.

Minister rolnictwa Branislav Nedimović wyjaśnił, że bez tej ustawy Serbia byłaby jedynym krajem regionu, który przed wstąpieniem do Unii Europejskiej otwiera swój rynek ziemi na obcy kapitał. W jego ocenie ochrona ziemi przed cudzoziemską własnością leży w narodowym interesie Serbii, która jest jedynym krajem, który zobowiązał się otworzyć rynek rolny przed przystąpieniem do Unii Europejskiej. Inne kraje Europy Wschodniej dały prawo obcokrajowcom do zakupu ziemi dopiero po akcesji. W przypadku Chorwacji okres ochronny trwał siedem lat, a w Polsce dwanaście.

Brukselscy biurokraci zapewniają, że Serbowie nie powinni obawiać się zagranicznych inwestycji w branży rolnej, gdyż zapewniają one krajowi nowoczesne technologie i know-how. Innego zdania są rolnicy, którzy od lat wyrażają obawy przed napływem obcego kapitału. W 2014 roku mieszkańcy wsi Kula zgłosili skargę przeciwko koncernowi ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, który próbował wejść w posiadanie okolicznych gruntów. Zdaniem rolników stanowiło to bezpośrednie zagrożenie dla przyszłości ich gospodarstw.

(na podstawie rt.com opracował RS)

Przeczytaj też: Rafał Sawicki: Grabież ziemi

Jeden komentarz

Leave a Reply