Syria: Kolejni uchodźcy wracają do domów

W ostatnich tygodniach wielu spośród syryjskich uchodźców, pochodzących z górzystego regionu Kalamun (zachodnia Syria, przy granicy z Libanem) zdecydowało się na powrót w swoje rodzinne strony. Większość z nich postanowiła przeczekać wojnę w okolicach libańskiego miasta Baalbek, w Dolinie Bekaa – wyczekując pilnie wieści z drugiej strony granicy. Pierwsze powroty uchodźców do Kalamun zaczęły się już w czerwcu, jeszcze przed ofensywą armii syryjskiej wspomaganej przez Hezbollah i przed osobną (przynajmniej oficjalnie) operacją armii libańskiej w tym samym czasie. Początkowo powroty cywilów umożliwiły negocjacje z dżihadystami Hayat Tahrir al-Szam (dawna Al-Nusra),  prowadzone przez Hezbollah – w obliczu zbliżającej się klęski terroryści zgodzili się na powrót uchodźców, prosząc w zamian dla siebie o możliwość wycofania się do prowincji Idlib (płn-zach Syria). Kolejna fala powrotów rozpoczęła się początkiem września br., wkrótce po zwycięstwie sił syryjsko-libańskich po obu stronach granicy – gdy rozbito zarówno miejscowe ISIS, jak i dżihadystów HTS. Jednak inni uchodźcy postanowili przezornie zaczekać. We wcześniejszych latach bowiem zdarzało się tak, że rozbite bandy dżihadystów potrafiły się na nowo zainstalować się w górzystym, trudnym do kontrolowania regionie.

Wykonane pod koniec listopada br. nagranie przedstawia podróż uchodźców z Libanu do przygranicznej miejscowości Tfail – z której droga wiedzie dalej, w głąb Kalamun. Widać na nim, że powracający są witani z wielkim entuzjazmem – gra muzyka, częstują ich słodyczami. Powiewają też flagi syryjskie, libańskie oraz Hezbollahu. W rzeczy samej, to zwycięstwa wspomnianych sił umożliwiły powrót do domów tym cywilom – z czego powracający dobrze zdają sobie sprawę. Jedna z kobiet (widoczna ok. 2:40) dziękuje im wszystkim, a także przywódcom Baszarowi Asadowi oraz Hassanowi Nasrallahowi (liderowi Hezbollahu).

Trwają też powroty mieszkańców prowincji Deir Ezzor we wschodniej Syrii – gdzie niedawno siły sprzymierzone zadały śmiertelny cios tzw. Państwu Islamskiemu. Tutaj gros powracających stanowią tzw. uchodźcy wewnętrzni – czyli ci Syryjczycy, którzy uciekli w inne części swej ojczyzny. Oprócz tego, ich liczebność jest dużo większa. Z uwagi na bliskość Eufratu, rząd syryjski dołożył starań, by zabezpieczyć dla powracających także możliwość transportu z wykorzystaniem wspomnianej rzeki. Na nagraniach (link) cywile przewożą swój dobytek i inwentarz gospodarski również za pomocą udostępnionych im barek rzecznych. W tle widać także wolontariuszy syryjskiego Czerwonego Półksiężyca i innych organizacji, oraz personel medyczny. Pomagają oni w zapewnianiu aprowizacji i pomocy medycznej dla powracających.

W nadchodzących miesiącach spodziewany jest powrót większości uchodźców wewnętrznych (tzw. IDPs) do ich miejscowości we wschodniej Syrii. Trwają też przygotowania logistyczne do rozpoczęcia długo wyczekiwanej odbudowy zniszczonych wojną części kraju – zarówno tam, jak i w Kalamun.

(na podst. Al-Masdar, Twitter oprac. M.M.)

Leave a Reply