Fares Shehabi, znany syryjski poseł z okręgu Aleppo, powiedział wczoraj, że to tureckie władze stoją za zestrzeleniem rosyjskiego odrzutowca Su-25, oraz śmiercią pilota – co miało miejsce w ostatnią sobotę.
Znany dzięki częstym kontaktom z zagranicą polityk zakomunikował o tym, publikując następujący wpis na Twitterze:
The weapon used to target the Russian plane was supplied by Turkey to its Qaeda affiliated proxies in Syria. The order to shoot down the plane was also given by the Turkish intelligence! Erdogan is deeply involved in this crime and his proxies will pay the heavy price.
— Fares Shehabi (@ShehabiFares) February 4, 2018
„Broń użyta do zestrzelenia rosyjskiego samolotu została dostarczona przez Turcję w ręce swoich proxies, powiązanych również z Al-Kaidą. Rozkaz, by zestrzelić samolot został im wydany przez wywiad turecki! Erdogan jest zamieszany w tę zbrodnię, jego proxies zapłacą za nią wysoką cenę”, napisał poseł.
Shehabi był przed wojną jednym z najbardziej znanych syryjskich przedsiębiorców, jest powszechnie szanowanym i wiarygodnym człowiekiem. Oprócz funkcji posła pełni także rolę przewodniczącego Izby Handlowej Aleppo – niegdyś największego ośrodka przemysłowego Syrii. Posiada wiele kontaktów w różnych kręgach wewnątrz Syrii (nie wyłączając muhabarat – miejscowego aparatu bezpieczeństwa), a także za granicą. W przeszłości media irańskie sugerowały nawet, że stosunkowo młody i dynamiczny polityk mógłby zostać premierem Syrii.
Jego stanowisko pokrywa się z tym, co zaobserwowano jeszcze przed zestrzeleniem samolotu – gdy terroryści z innych band (wyraźnie protureckich) zaczęli wrzucać do internetu zdjęcia, na których widać ich było pozujących z przenośnymi przeciwlotniczymi zestawami rakietowymi (tzw. MANPADS) – których z pewnością wcześniej nie mieli. Część z nich zidentyfikowano jako zestawy typu „Igła”, wyprodukowane prawdopodobnie w Rosji lub na Ukrainie, gdzie Turcy mogli dokonywać zakupów uzbrojenia.
Natomiast wracając do wcześniejszych niejasności związanych z okolicznościami śmierci rosyjskiego pilota Su-25 – obecnie wiadomo już na pewno, że po katapultowaniu się wylądował cały i zdrowy nieopodal wraku swego samolotu, jednak błyskawicznie został otoczony przez dżihadystów. Podjął walkę z nimi, woląc śmierć niż wzięcie do niewoli. Część źródeł podaje, że strzelając z pistoletu udało mu się zabić dwóch terrorystów. W internecie ukazało się później nagranie, ukazujące końcowe chwile walki – widać na nim, jak jeden z napastników pada na ziemię, usiłując uniknąć kul wystrzeliwanych z pistoletu, jednak inni kontynuują natarcie:
(na podst. Al-Masdar, Twitter oprac. M. Mazur)









6 komentarzy