Minęło już prawie siedem lat od wybuchu pierwszych starć w Syrii, poważnych na tyle, by większość państw europejskich zdecydowała o zamknięciu swoich placówek dyplomatycznych na terenie tego kraju – rezygnując również z utrzymywania relacji dyplomatycznych z Damaszkiem. Jednak stopniowo zauważono, że zerwanie kontaktów z władzami Syrii ma też swoje złe strony, zwłaszcza w czasach kryzysu związanego z masowym napływem uchodźców, a także radykalizacji muzułmanów urodzonych w Europie i wzrostu zagrożenia terrorystycznego. niewielu zdaje sobie sprawę, iż pierwszym państwem, które odważyło się wyłamać z niepisanej zasady „Nie rozmawiamy z Asadem” były… Włochy, poważnie zatroskane o własne bezpieczeństwo wewnętrzne.
Dwa lata temu Włochy odwiedził szef syryjskiego wywiadu generał-major Mohammed Dieb Zeitoun. Wkrótce potem Alberto Manenti, włoski szef wywiadu, został wysłany do Damaszku na kontynuację rozmów, gdzie miał się spotkać również z syryjskim prezydentem, Baszarem Asadem. W obu przypadkach omawiane problemy koncentrowały się na sposobach zwalczania terroryzmu. Rezultatami rozmów zainteresowane były też pozostałe państwa europejskie, zwłaszcza te najsilniej zmagające się z problemami zagrożenia terrorystycznego i kryzysu uchodźców.
Włoski rząd musiał powiadomić o rozmowach pozostałe liczące się państwa Unii Europejskiej, których rządy nalegały na to, by rozmawiali z syryjskimi oficjelami, którzy nie pojawiają się na liście osób sankcjonowanych. Oprócz tego żądały, by rozmowy odbywały się w Bejrucie, za pośrednictwem szefa libańskiego Biura Generalnego Bezpieczeństwa, gen. Abbasa Ibrahima. Jednak ani Syryjczycy, ani Włosi nie byli usatysfakcjonowani takim rozwiązaniem, później zaś inne sprawy pochłaniały uwagę rządów obu państw.
Rozmowy między Syrią a państwami zachodniej UE (reprezentowanej przez Włochy) zostały wznowione niedawno, gdyż sukcesy syryjskiego rządu w walce z dżihadystami dały mu dużo lepszą pozycję negocjacyjną niż wcześniej. Obecny format rozmów uległ rozszerzeniu: oprócz walki z terroryzmem omawiane są także kwestie uchodźców syryjskich w Europie. Strona syryjska naciskała też na to, by w tematykę rozmów włączyć też negocjacje nad zniesieniem sankcji ekonomicznych, a także by komunikacja taka miała charakter czysto polityczny. Jako osobę do koordynowania komunikacji między Damaszkiem a Europą, włoskie władze wytypowały Federicę Mogherini, wysokiego przedstawiciela Unii do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa. Reprezentanci Damaszku nie zgodzili się na to (zapewne mając jej za złe przeszłe manipulacje i negatywne komentarze w kwestii syryjskiej), proponując zamiast niej generała-majora Alego Mamluka, dyrektora Biura Bezpieczeństwa Narodowego.
Po tygodniach impasu, przełom w rozmowach nastąpił gdy szef libańskich struktur bezpieczeństwa Abbas Ibrahim spotkał się w Bejrucie ze swym włoskim odpowiednikiem, tłumacząc mu, że propozycja strony syryjskiej powinna zostać zaakceptowana. Ostatecznie gen. Mamluk został zatwierdzony w swej nowej roli również przez Europę. W geście dobrej woli ze strony Włoch, gen. Mamluk poleciał do Rzymu na pokładzie prywatnego włoskiego samolotu. W trakcie wstępnych rozmów tamtejsi oficjele potwierdzili, iż Damaszek może się wkrótce spodziewać „pozytywnych rezultatów” w kwestii złagodzenia sankcji i blokady ekonomicznej Syrii. Włosi obiecali też, że będą współpracować w tej materii z innymi państwami UE, zwłaszcza z Niemcami – jako iż Francuzi i Brytyjczycy nadal zajmują bardzo bezkompromisowe stanowisko w kwestii jakichkolwiek rozmów z Damaszkiem. Nadto, Wielka Brytania de facto sama „wykluczyła się” z UE wskutek referendum z 2016 roku, stąd jej wpływy w UE uległy znacznemu ograniczeniu, i to niemalże z efektem natychmiastowym – niezależni publicyści syryjscy twierdzili nawet, iż nie było kwestią przypadku, że rozmowy zintensyfikowały się wkrótce po brytyjskim referendum w kwestii wystąpienia z UE.
W tym kontekście, szef włoskiego wywiadu w ostatnich dniach odwiedził ponownie Damaszek, by kontynuować rozmowy w kwestiach będących w interesie wspólnym Syrii, Włoch i części pozostałych państw UE.
(na podst. Al-Akhbar, intelnews.org, voltairenet.org, oprac. M. Mazur)
Komentarz Redakcji: O wizycie gen. Mamluka w Rzymie kilka dni temu wspomniał też magazyn „Intelligence Online” – ten sam, który na początku 2017 roku informował m.in. o obecności niewielkiego kontyngentu polskich sił specjalnych na pograniczu syryjsko-jordańskim.








