Jak informują syryjskie i irańskie media, przebywający w Damaszku inspektorzy ONZ po rozmowach z przedstawicielami MSZ Syryjskiej Republiki Arabskiej uzyskali zgodę na przeprowadzenie śledztwa w sprawie domniemanego użycia broni chemicznej w ofensywie armii syryjskiej na północ od Damaszku. Śledztwo zostało zalecone przez Radę Bezpieczeństwa ONZ. Nie wiadomo, czy decyzja ta wpłynie na dochodzenie w sprawie użycia broni chemicznej w Khan Al-Assal.
Przedstawiciele Syryjskiej Armii Arabskiej poinformowali tymczasem, że odnaleziono część kryjówek w których „rebelianci” przechowywali toksyczne środki chemiczne, w tym chlor. W trakcie walk o nie miała zostać uwolniona część chemikaliów, w wyniku czego obrażenia odnieśli syryjscy żołnierze.
„New York Times” informuje, że administracja Baracka Obamy rozważa możliwość użycia casusu „zagrożonej mniejszości” dla usprawiedliwienia ataku USA na Syrię. Wzorem miałyby być naloty na Jugosławię w 1999 roku.
(Na podst. PressTV, NYT oprac. MP)








